Witam.
19 maja 2010 roku urodziłam córeczkę. Niestety były komplikacje. 13,5 h bez wód płodowych. Podczas porodu pękła pępowina w odleglości 5 cm od brzuszka córeczki, jak się potem okazało mogła rozwarstwić się już w macicy co w efekcie dalo bakterie w zoładku maluszka. krew z pępowiny zamiast spłynąć do brzuszka trysnęła i Moja córeczka miała już na starcie silną anemię. były rozmowy nawet o przetaczaniu krwi. Na szczęście lekarze się postarali i obeszło się bez przetaczania."Morfologie ma słabą do dziś. USG w ciąży miałam robione raz w miesiącu w ostatnim trymestrze miałam nadciśnienie i opuchlizna już nie schodziła<lekarze stwierdzili zatrucie ciążowe>. Czy ktoś z Was spotkał się z pęknięciem pępowiny przy porodzie?? czy może Wasz lekarz się z tym spotkał. niestety nic nie znalazłam na ten temat. byłabym bardzo wdzięczna za info.
pozdrawiam


