Witam, mam kłopot z pojawiającymi się na skórze u dwójki moich dzieci (3 i 5 lat) pęcherzykami.
Zaczęło się od bólu gardła, potem gorączki. Zmiany skórne zaczęły się (w odstępie około 12 godzin po dardle i gorączce) od stóp, potem zajęło nóżki i dlonie. Na początku pojawiają się czerwone krostki (niektóre z ciemniejszą obwódką, takie zaognione jakby), potem pojawia się 1-2 milimetrowy bąbelek wypełniony przezroczystym płynem (osocze?). Pęcherzyki nie swędzą, lekko bolesne, po ok 2-3 dniach zastrupiają się lub zanikają. Na razie jest ich kilkanaście i pojawiają się tylko na kńczynach. Obaj biorą klacid.
Zapoczatkowała wszystko 9-miesięczna córka mojej siostry, ma identyczne bąbelki, też gorączkowała, nie wiemy tylko czy bolało ją grdło ale możliwe bo straciła apetyt. Siostra nie była u lekarza i małej powoli zanikają same po 5 dniach. Siostra również chora, ropnie na gardle, gorączka i te bąble. Dostała antybiotyk. Niestety bąble wychodzą około dobę po objawach gargłowych i nikt z nas nie pokazał ich lekarzowi, gdyż jeszcze ich nie było.
Chciałabym wiedzieć, czy te bąbelki mogą mieć wspólną przyczynę co infekcja gardła? Czy raczej wywlekły to z wody? Wszyscy moczyli się w ogrodowym basenie, który się dość silnie zaglonił w ciągu 3 dni upałów.
Proszę o pilną pomoc, gdyż w piątek wyjeżdżamy na urlop i nie wiem czy nie muszę iść do lekarza. Na razie smaruję te pryszcze maścią triderm.



