Witam,
Mój problem zaczął się już prawie rok temu. Zaczęło się od bóli pęcherza (ja to tak nazywam, choć to właściwie nie jest ból pęcherza tylko jakby tego już ostatniego odcinka – ale jeszcze w środku, nie cewka). Zawsze temu, takiemu dziwnemu, po prostu bardzo nieprzyjemnemu bólowi towarzyszyło parcie na stolec. Zaliczyłam wizytę u internisty, urologa i ginekologa. Usg nic nie wykazało, w posiewie bakteriologicznym moczu wyszły śladowe ilości Streptococcus agalactiae, które też wyszły w wymazie z szyjki macicy (również wzrost skąpy). Zostałam przeleczona antybiotykiem i bakteria już się nie pokazała. Bóle jednak zostały. Do tego doszły bóle brzucha. Na początku były to przelewania i wzdęcia. Potem doszły skurcze i po prostu silne bóle (zdarzało mi się nie przespać pół nocy). Dostałam leki rozkurczowe ale nie pomagały. Nagle bóle znikły i pojawiły się dopiero po tygodniu (nie mam pojęcia co było tego powodem). W międzyczasie zrobiłam posiew bakteriologiczny kału oraz 2 próby na pasożyty – badania nic nie wykazały. Przez tydzień brałam Trilak i czuję wyraźną poprawę jeśli chodzi o ból brzucha (ból prawie zupełnie ustąpił). Ciągle jednak mam bóle pęcherza z jednoczesnym parciem na stolec. Zdarza się, że nie czuję pęcherza ale parcie mam prawie przez cały czas. Do tego doszło jeszcze od kilku dni pieczenie odbytu.
W zeszłym tygodniu miałam jeszcze robione usg jamy brzusznej i wykazało jedynie powiększoną wątrobę. Badania jednak nic nie wykazały (jedynie troszku podwyższony cholesterol LDL)
Staram się jeść lekkostrawne produkty. Wypróżniam się regularnie.
Piszę to na forum Gastrologa ponieważ jestem przekonana, że moje problemy z pęcherzem są jakoś powiązane z tym parciem na stolec i od kilku dni pieczeniem odbytu.
Internista upiera się, że to nadwrażliwe jelita – jednak moje bóle nie przekładają się nijak na jakieś sytuacje stresowe.
Bardzo proszę o pomoc. Nie wiem już jakie dodatkowe badania mogłabym sobie zrobić żeby coś wykryć czy ewentualnie wykluczyć.
Dodam, że nigdy nie miałam większych problemów ze zdrowiem (poza jakimiś przeziębieniami nigdy nic mi nie dolegało).
Bardzo, bardzo proszę o poradę.




