Do Peter
Dziś rano czułem się w miarę dobrze, ale teraz jest gorzej. Czuję ucisk w oskrzelach strasznie ciężko mi odkasływać, rano znowu było trochę żółtej i zielonej ropy, teraz zaczęła boleć mnie głowa, nie mam temperatury, ale czuję jakąś taką słabość jakby te oskrzela mnie tak osłabiały. Mam w kupioną doksycyklinę, bo lekarz zapisał jakby pojawiała się żółta wydzielina, ale daleki jestem od wzięcie, bo nadal liczę na Pana terapię. Jednak zbliża się długie wolne i chciałbym wiedzieć kiedy powinienem w ostateczności wziąć antybiotyk żeby nie doprowadzić się do bardzo złego stanu. A może powinienem zrobić badanie plwocin? Już miałem nadzieje, że przyczyną mojego stanu była zalegająca wydzielina i nawet się ucieszyłem, że się coś "ruszyło", ale dziś się czuję jakbym miał "chore płuca" choć tak jak pisałem nie mam temperatury. W ogóle w czasie bronchoskopii widoczne były w oskrzelach ropne czopy, które odessano. Potem kilka dni i czułem się lepiej gdy rano odkasływałem, ale potem w trakcie brania antybiotyków przestałem, ale problem pozostał. Wydaje mi się, ze nadal mam tego paciorkowca, który zatruwa mi oskrzela, tylko dlaczego mój organizm nie reaguję np. temperaturą żeby go zwalczyć? i jeszcze jedno. Mam ciągle biały nalot na połowie języka, laryngolog powiedział, ze to po antybiotykach, ale od tygodnia ich już nie biorę, a nalot pozostał. Czy to też może być objaw tej infekcji bakteryjnej? I czy mogę brać coś na ból(głowy), np ibuprofen itp?
Do michelldupont
Mam zamiar wyjechać, ale niestety dopiero w wakacje




