Witam,
Czy są tutaj osoby niepełnosprawne ruchowo?
Pytanie to zadaję dlatego, iż w Polsce dość ciężko żyje się większości osób niepełnosprawnych. Zwłaszcza tych, wymagających pomocy osoby drugiej w codziennym funkcjonowaniu. Oczywiście nie mam na myśli, by tu opowiadać intymne szczegóły, ale napiszcie jak sobie radzicie z robieniem zakupów itd.
Może warto podzielić się informacjami jak wygląda w Waszym przypadku rehabilitacja.
Mile widziane opinie pacjentów rehabilitowanych metodą PNF.
Oczywiście kilka słówek o sobie nie zaszkodzi :)
Więc ja zacznę :)
Jestem 27- latką i choruję na MPD. Mam szczęście w nieszczęściu gdyż spastyka obejmuje wszystkie kończyny, lecz brak zaburzeń mowy, słuchu czy epilepsji. Poruszam się na 4-kołowym wózeczku. Niestety mieszkam w takiej kamienicy, iż bez pomocy osoby drugiej nie pokonam swojego podwórza, aby wyjechać na ulicę gdyż muszę przejechać przez ogromne kamienie jakimi owe podwórze jest usłane.
Do lekarza rodzinnego muszę się "wgramolić" na piętro. Oczywiście nie ma w przychodni windy więc zawsze mi ktoś towarzyszy ponieważ poruszam się dość niestabilnie. Od ponad roku staram się o osobistego asystenta lecz w moim mieście na całym terenie są tylko dwie Panie Emerytki, które "asystują" takim osobom jak ja. Zresztą trudno, abym z emerytką poszła do pubu czy kina więc owe asystentki oferują tylko wyjście do lekarza. Może w dużych miastach jest inaczej?
Z rehabilitacją w moim rodzinnym mieście jest słabo. Kolejki są niesamowite więc muszę sama na siebie liczyć. U mnie dość dobre efekty daje hydroterapia.
Jednak ostatnio sporo czytałam o metodzie PNF. Jeśli zatem jest tutaj osoba, która była rehabilitowana tą metodą proszę o opinię jak ocenia efekt działania owej metody.
Może się też wypowiedzieć jakiś fizjoterapeuta, który ćwiczy pacjentów metodą PNF i przedstawić swój punkt widzenia.



