Witam,
Mam 23 lata. Moje dolegliwości zaczęły się w połowie grudnia.
Pewnego wieczoru poczułem się źle po jedzeniu. Przez pierwsze tygodnie
po każdym posiłku temperatura podnosiła mi się do 37.5 stopni, dostawałem
zawrotów głowy, nudności, zaburzeń wzroku, zapadałem w sen. Pierwsze badanie krwi
wykazało minimalną leukocytozę, OB i inne czynniki w normie. Badanie moczu również
niczego nie wykazało. Wyniki biochemicznego badania krwi również w normie.
Skierowano mnie na USG jamy brzusznej lecz owe badanie również nie wykazało żadnych
nieprawidłowości. Obecnie temperatura po jedzeniu nie przekracza 37 stopni ale nadal
po każdym posiłku czuje się apatyczny, rozbity, senny, mój wzrok staje się powolny, lekko
kręci mi się w głowie. Jeszcze gorzej czuje się po napojach, nawet pół szklanki soku sprawia, że
zaczynam odczuwać wyżej opisane przeze mnie objawy. Ogólnie wiodłem spokojny tryb życia,
nie paliłem, nie piłem, trudniłem się programowaniem komputerowym. Ostatnio skierowano
mnie na USG serca. Co o tym myślicie? Czy to możliwe, że serce może dawać takie objawy, że
czuje się źle po jedzeniu? Proszę o jakąkolwiek poradę.



