Od paru lat widze u siebie cos jakby opóźnione dojrzewanie płciowe. Mam 18 lat i teraz jest to dla mnie już duży problem. Chodzi o to, że nie mam zarostu na twarzy mam 186 cm wzrostu (cały czas rosne po kilka centymetrów na rok ,nie było jakiegoś specjalnego skoku wzrostu po prostu cały czas mniej więcej tyle samo) waże 68 kg mimo że jem normalnie i do tego ćwiczyłem tak, że powinienem przybierać na wadze. Oprócz tego głos mam normalny tzn. miałem mutacje jakieś 2 lata temu. Nie wiem czy to wszystko jest normalne jak mówią rodzice, że niektórzy później się rozwijają, ale mi się wydaje że są jakies granice. Porównujac się do rówieśników wyglądam jak jakiś chudy wielkolud z twarzą dzieciaka. Przez swój wygląd zacząłem unikać ludzi i mam teraz coś w rodzaju depresji z myślami samobójczymi włącznie. Wydaje mi się że wszystko jest przez niski poziom hormonów płciowych. Aha do tego mam krzywy kręgosłup, tak że prawie codziennie bolą mnie plecy, niby nie jest to jakieś ogromne skrzywienie, ale jednak.
Może mi ktoś poradzić co mam robić żeby jakoś temu zaradzić?
Dziękuję z góry za pomoc!!!



