Za tydzień będę miała operację kręgosłupa. Bardzo się boję, jak o tym myślę od razu płaczę!
Jak byłam dzisiaj rano u lekarza z mamą i jak pokazałam mu swój kręgosłup to nie wierzył własnym oczom! Od razu wiedział co jest i mówił, że od razu gołym okiem wszystko widać! Mam skoliozę (to już od dawna wiem) i ten lekarz mówił, iż żadne maści już nie pomogą i , że będzie potrzebna operacja. Powiedział też , że to jest tragedia jaki ja mam kręgosłup na 14 lat. Lekarz nie mógł uwierzyć, że jest ze mną aż tak źle. W poniedziałek jadę do szpitala zrobić zdjęcie kręgosłupa. Za tydzień do niego ponownie przyjdę i wtedy powie co i jak.
Pytanie co do tej operacji..
Czy mogą być jakieś powikłania? Problemy? Ile mogą mnie trzymać w szpitalu?
Z góry dziękuję.




