Witam jestem nowym użytkownikiem tego forum i mam problem i mam nadzieje ze ktoś poradzi mi co mam zrobić lub uspokoi mnie w moich niepewnościach...
Jetem młodym chłopakiem mam 18 lat zrobiliśmy u kolegi sylwestra nie obyło się bez alkoholu piliśmy szampana i wino bylo troche czipsów i trochę placków...Na poczatku wypilismy 2 szampany pozniej kolega przysiosl wino i oczywiscie nie chcielismy czekac tylko odrazu je wypilismy na poczatku czulem sie dosc dobrze a zmieszane ze soba wino i szampan i jeszcze zagryzanie czipsami (na posty żołądek, gdyz nie mialem przed wyjsciem czasu cos wrzucic na zab) gdy wrocilem do domu 3, 4 nad ranem polozylem sie spac.. gdzies kolo godziny 6 zaczol sie ,,armagedon" obudzilem sie z okropnym bolem brzucha i hccialo mi sie wymiotowac nie myslac dlugo pobieglem do ubikacji i ledwo co zdazylem i moje kursy z okropnym bulem brzucha i wymiotami trwały do godziny 13 ( miedzy tymi godzinami na chwile udawalo mi sie zasnac) gdzies kolo 13:30 bol troche zelzal i probowalem cos zjesc usiadlem i zjadlem troche platkow na mleku (cos lekkiego). Po posilku bol nadal sie utrzymywal a niekiedy ponownie wzmagal. Kolejne godziny sa identyczne chce mi sie wymiotowac i bol brzucha (troche slabszy) utrzymuje sie do teraz ... licze na wasza pomoc i na dosc szybka odpowiedz w tej sprawie z gory dziekuje...





