witam wszystkich serdecznie
Moje klopoty ze zdrowiem zaczely sie gdy zostalem lekko uderzony w brzuch z lewej strony przy granicy zeber, byl to naprawde lekkie klepniece aczkolwiek zabolalo mnie to i tak jakby skrecilo. Bol nie przechodzil wiec udalem sie z tym na pogotowie, zostalem obadany, mialem pobrana krew (zrobiono mi tylko morfologie), przeswietlenie RTG, usg jamy brzusznej, nic to niewykazalo, lekarze powiedzieli ze jestem zdrowy jak byk. Niemartwilem sie tym, w koncu bylem u specjalistow. Niestety bol nie ustepowal, zmierzylem sobie temperature i mialem 37,5 stopnia, dlatego zaniepokoilem sie po raz drugi i udalem sie do lekarza tym razem prywatnie, mialem zrobione USG jamy brzusznej i wykazalo ze mam nieznacznie powiekszona sledzione (140 mm), lekarz powiedzial ze przy moich rozmiarach to ona nawet moze byc w normie lecz kazal mi m zrobic dokladne badania. Mialem zrobione morfologia z rozmazem, immunochemie, biochemie, badanie moczu jedyne co wyszlo niepokojace to podwyzszony poziom bilirubiny i to dosc znacznie ponad norme, dlatego lekarz zlecil wykonanie badan watroby i one takze wyszly dobrze, wszystko bylo w normie. Kolejnym badaniem jakie mialem wykonac to test na mononukleoze i toksoplazmoze.
Badania wykazaly ze jestem zarazony na te dwie choroby. Na mononukleoze lekarz zalecil odpoczynek w lozku przez 2 tygodnie, a na toksoplazmoze dostalem skierowanie do specialisty i z pozniejszych badan wyniklo ze mam ta chorobe dawno przebyta i nie wymaga ona leczenia. Przelezalem w lozku prawie cale wakacje, nic nie robilem, zero wysilku i czasami bol ustepowal a czasami bolalo, w koncu bol zniknal na tydzien w ktorym troche popracowalem delikatnie i bol sie pojawil ponownie z lewej strony brzucha (czasami go czuje w podzebrzu a czasami tam gdzie jelita i zoladek ale caly czas z lewej strony). Zaniepokoilem sie tym i poszedlem kolejny raz prywatnie na usg do internisty, lekarz powiedzial ze na usg wszystko wyglada wporzadku, wezly chlonne pod zuchwa sa ok, szyjne i karkowe rowniez, a sledziona sie pomniejszyla i jest w normie (129mm).
Diagnoza byla w sumie troche dziwna bo lekarz stwierdzil ze to problem z ukladem pokarmowym, zapisal quanitnum, sylicaps, bactrim forte i vitaminum b5.
Biore te tabletki juz 4 dzien i w sumie nie ma duzej poprawy, caly czas czuje lekki bol i taki dyskomfort, a temperatura ciala wynosi 37,2 stopnia i caly czas jest mi zimno,a dodam ze mi zawsze bylo cieplo. A co do bolu brzucha to czuje tak jakby dyskomfort, tak jakbym mial co dodatkowego w okolicy zeber z lewej strony, ale nie wiem czy to moje wymysly czy cos.
Reasumujac chcialbym zaciagnac jakiejs porady, najlepiej od lekarza, bo ja naprawde juz nie wiem co mi jest, a zdrowie psychiczne podupada coraz bardziej :(. Do glowy przychodza mi rozne rzeczy (np podwojna sledziona, torbiel), albo jakies zarazenie bakteryjne badz wirusowe bo mam juz ponad 2 miesiac temperature 37,2. Ach zapomnialem napisac, ale czasami w ciagu dnia temperatura wraca do normy, ale dosc czesto jest 37,2.
Musze jeszcze o czyms napisac, a mianowicie odchudzalem sie ponad 4 miesiace i schudlem okolo 20 kg.
Praktycznie jestem nie do zycia, brak mi sil i wiary we wszystko, tak bardzo chcialbym byc zdrowy.
co mam zrobic ? gdzie sie udac ? jak sie leczyc ?
z gory serdecznie dziekuje za wszelkie porady i sugestie
[ Dodano: 2007-11-07, 15:31 ]
oprocz tych objawow co wymienilem, jakis miesiac temu doszedl bol z prawej strony brzucha, nastepnie oprocz bolow w lewym i prawym podzebrzu czulem takie palenie calego brzucha, jakbymnie ktos ciepla woda od srodka polewal. No a teraz to juz jest calkiem masakra, od 10 dni boli mnie glowa, pulsuje jak nie wiem, czasami czuje takie sciskanie w skroniach a czasami bol z przodu glowy, zadne tabletki nie pomagaja. Mialem robiona tomografie glowy, eeg glowy, ekg i badania krwi i jutro czekam za ostatecznym stwierdzeniem czy ze strony neurologicznej cos mi dolega. aha stan podgoraczkowy utrzymuje sie nadal 37,3.
Wszyscy mowia ze to z nerwow, czubka ze mnie robia itp itd, ale ja wiem ze nic nie wymyslam, bylem okazem zdrowia i nagle znalazlbym sobie powod to takiego wymyslania. Nie sadze.cos mi jest tylko nie wiem co.
Moze mi ktos cos pomoc ?
najlepiej jakby tu byl lekarz chorob zakaznych.
pozdrawiam
[ Dodano: 2007-11-07, 15:37 ]
oprocz tych objawow co wymienilem, jakis miesiac temu doszedl bol z prawej strony brzucha, nastepnie oprocz bolow w lewym i prawym podzebrzu czulem takie palenie calego brzucha, jakbymnie ktos ciepla woda od srodka polewal. No a teraz to juz jest calkiem masakra, od 10 dni boli mnie glowa, pulsuje jak nie wiem, czasami czuje takie sciskanie w skroniach a czasami bol z przodu glowy, zadne tabletki nie pomagaja. Mialem robiona tomografie glowy, eeg glowy, ekg i badania krwi i jutro czekam za ostatecznym stwierdzeniem czy ze strony neurologicznej cos mi dolega. aha stan podgoraczkowy utrzymuje sie nadal 37,3.
Wszyscy mowia ze to z nerwow, czubka ze mnie robia itp itd, ale ja wiem ze nic nie wymyslam, bylem okazem zdrowia i nagle znalazlbym sobie powod to takiego wymyslania. Nie sadze.cos mi jest tylko nie wiem co.
Moze mi ktos cos pomoc ?
najlepiej jakby tu byl lekarz chorob zakaznych.
pozdrawiam



