tomhd
Witam czy ktoś wie coś na ten temat?Zaczęło się niewinnie jakś grypa ,antybiotyk(FORCID),potem straszne bóle w barkach kolejna wizyta u lekarza i lek (NIMESIL).Po ok tygodniu zauważyłem odstawanie łopatki prawej i lekki niedowład prawej ręki przy bocznym podnoszeniu do góry.Myślałem że to po siłowni jakieś zerwanie ,jednak po wizycie u lekarza sportowego i wykonaniu USG nie stwierdzono wykładników mechanicznego uszkodzenia mięśni jednak wyszła hypotrofia (znaczne zmnieszenie masy mięśnia zębatego przedniego) i neuropatia nerwu piersiowego długiego.Następna konsultacja tym razem neurologiczna ,wykonanie badania RMG wynik neuropatia nerwu piersiowego długiego prawego z zajęciem ponad 40 procent włókien,zachowana ciągłość nerwu.rokowania pomyślne pod warunkiem nie obciążania obręczy barkowej...Jakieś dwa leki homeopatyczne i nic wjęcej.lekarz neurolog poinformował mnie : czas rechabilitacji od roku do trzech, nic nie robic nawet niby pływać niewolno,stwierdził że nie ma na to żadnych leków tylko czas...Następny lekarz zaproponował BI-PROFENID oraz SIRDALUD który zwiodcza mięśnie przyjąłem raz i nie da się na tym funkcjonować wjęc odstawiłem i znowu jestem w punkcie wyjścia , obecnie przyjmuję b6i mydocalm w zastrzykach oraz wykonuje ćwiczenia izometryczne nie mam pojęcia czy można .Może ktoś miał już coś takiego i wie coś wjęcej ? jak to leczyć ? czy wróci wszystko do normy? i ile potrzeba na to czasu?



