Witajcie,
nie dawno pewna znajoma psycholog bardzo namawiała mnie by mój chłopak po wyjsciu ze szpitala (2 miesiace na oddziale zamknietym spedził) zapisał się na terapie na oddziale dziennym. Co prawda nie chodzi na nią zbyt długo. Ale twierdzi, że się na niej nudzi i nic korzystnego nie wnosi w jego zycie i ze wolalby isc do pracy. Poczatkowo bardzo zalezalo mi bo ta znajoma powiedziala ze to stawia na nogi po takim szpitalu. Ale rowniez nie widze roznicy aby mu to pomagalo. Nie wiem sama co o tym sądzić. Czy jest ktoś kto wie coś o takiej terapii? Czy faktycznie to jest dobre czy nie? Co Wy sądzicie na ten temat??
Prosze o pomoc :)
Ania




