Witam. Otóż mój problem zaczął się 26.02.10r. na początku miałam bóle lewej strony twarzy, lecz nagle zaczęłam tracić smak i zaczęła mi drętwieć twarz, więc postanowiłam jak najszybciej jechać do neurologa. Pani neurolog stwierdziła, że mam obwodowe porażenie nerwu twarzowego.
Dała mi: pabi-dexamethason, wit, z grupy B, ranigast, zastrzyki Nivalin i tyle... Już biorę je tydzień i żadnych zmian. Twarz jest jaka jest, do szkoły nie chodzę... Nie mogę się uśmiechać ani nic. Mam problemy z jedzeniem i piciem. Ile może takie coś trwać? Boję się o to, że może nie zejść... Proszę o radę!




