Czesc wam mam ciagle nudnosci od ok. 2lat. Ignorowalem to bo wydawalo mi sie ze to przejdzie. Poczatki problemow zaczely sie w 6 kl szpoly podstawowej poszedlem do pediatry zrobil badania krwi. Z badan nic nie wyszlo i okazalo sie podobno ze za szybko dojrzewam. Na szczescie na 2 lata przestalo i znow sie pojawily. jak napisalem wyzej ignorowalem to az gdy zaczelu sie pogarszac. Od rana do wieczora mam ochote sobie ,,żygnąc" Zapisalem się do lekarza zrobilem badania krwi i z badan nic nie wyszlo (Monocyty, Mpv, P-LCR lekko podwyzszone) Mozliwe ze nudnosci sa od stresu. Jestem bardzo nerwowy.Powiedzialem pediatrze przepisal mi tabletki i nic. Wzialem skierowanie do gastrologa i mam wizyte 2 wrzesnia. Mam zrobione Usg jamy brzusznej, Helicobacter, Morfologie, Pasożyty.
Czy mieliscie cos podobnego? Potrzebuje jeszcze cos do gastrologa zabrac?




