Witam serdecznie!
Od kilku lat cierpię na niezłośliwy glejak mózgu zlokalizowany w okolicy skroniowej.
Przeszłam 10 miesięczną chemioterapię. Niestety guz nie jest wyleczony, a jedynie zaleczony, czyli nie rośnie, lecz cały czas istnieje niebezpieczeństwo, że znów zacznie.
Pewien endokrynolog stwierdził, że ciąża jest dla mnie bardzo niebezpieczna, gdyż hormony mogą sprawić, że guz ponowi swój wzrost. Jednocześnie zabroniono mi używania środków antykoncepcyjnych, a pozwolono jedynie na mechaniczne środki zapobiegania ciąży. Niestety, podczas używania ich jest zawsze pewne niebezpieczeństwo "wpadki".
Pragnę spytać, czy spotkał się już ktoś z diagnozą, że ciąża jest bardzo niebezpieczna w takim przypadku? Co miesiąc przeżywam stres, czy na pewno wszystko jest w porządku, dlatego proszę o radę...




