Witam serdecznie!!!!
Mam pytanie i licze na pomoc! Od dłuższego czasu borykam się z nieżytem nosa! Mój nos jest prawie zawsze zatkany. Każdą noc przesypiam z otwartymi ustami z uwagi właśnie na przytkany nos, to znów w konsekwencji powoduje że niejednokrotnie rano budze się z delikatnym bólem w gardle, a także bólem języka (jest on bardzo wysuszony). Budze się niewyspany, nie do końca wypoczęty, pomimo tego że niejednokrotnie przesypiam nawet 10 godzin (mam 27 lat). Chcąc ten stan rzeczy zmienić zgłosiłem się do lekarza laryngologa. Jego diagnoza była następująca:
- skrzywienie przegrody nosowej,
- niewielkie "przerosty" w jamie nosowej
czynniki te zdaniem lekarza miały i mają wpływ właśnie na te moje dolegliwości. Fakt faktem jest że jako dziecko doznałem urazu nosa (co uświadomiłem sobie dopiero po pewnym czasie) który był przyczyną skrzywienia nosa (skrzywienia które ciężko dostrzec).
Ponadto borykam się często z strupkami w nosie które doraźnie leczę poprzez stosowanie maści ochronnej z witaminą A. Pomaga to lecz po pewnym okresie zaprzestania stosowania maści strupki powracają.
Laryngolog do którego się zgłosiłem stwierdził że skrzywienie przegrody a także te "przerosty" są przyczyną tych dolegliwości, a w przyszłości mogą powodować infekcje zatok. Stwierdził także że odpowiednim i koniecznym działaniem na pozbycie sie tych dolegliwości i pojawienie sie ewentualnych infekcji zatok będzie zabiegowa korekta jamy nosowej, czyli usunięcie "przerostów" i wyprostowanie przegrody.
Doraźnie Laryngolog żeby ulżyć moim dolegliwości zastosował Buderhin i Xylorin 2x dziennie w odstępach 10 minutowych najpierw Xylorin a później Buderhin. Ponadto tuż przed snem płukanie gardła jakimś robionym lekiem, i raz dziennie Zyrtec.
Ponadto sam udałem się jeszcze do lekarza pierwszego kontaktu i opowiedziałem o dolegliwościach które mam prosząc o skierowanie na prześwietlenie zatok. Zdjęcie wykazało "Masywne zgrubienia części miękkich w zatoce szczękowej prawej, lekkie pogrubienie części miękkich w zatoce szczękowej lewej" - tak właśnie brzmiał opis.
Z prześwietleniem tym udałem się do Laryngologa który widząc zdjęcie i opis stwierdził że przyczyną takiego stanu rzeczy jest właśnie skrzywienie nosa i "przerosty" i stwierdził że zabieg jest nieunikniony.
Udałem się więc na wymaz z nosa i gardła żeby wykluczyć bakterie mające nieporządany wpływ przy przeprowadzaniu samego zabiegu, na który jestem raczej zdecydowany!
Wymaz z gardła wykazał występowanie szczepów typu:
- Streptococcus ?-hemolizujący
- Neisseria spp.
- Haemophilus parainfluenzae
- Staphylococcus aureus metycylinowrażliwy
wszsytkie występujace w pojedynczych koloniach.
Wymaz z nosa wykazał występowanie szczepów typu:
- Staphylococcus aureus metycylinowrażliwy (++) wzrost obfity
z następującym Antybiogramem:
- Erytromycyna - W
- Klindamycyna - W
- Ofloksacyna - W
- Penicylina - O
- Doksycyklina - W
- Trimetoprim/Sulfametaksazol - W
Chciałbym zapytać co na to wszystko zaradzić co zrobić z moim nosem, zdecydować się na zabieg czy może nie? Wiem że gronkowiec ten którego obfita kolonia jest w moim nosie występuje prawie u co drugiego człowieka, ale przypuszczam że nie aż w takiej obfitości. Czy należy to leczyć i jak najlepiej?
Czy nie ma przeciwwskazań do przeprowadzenia zabiegu, czy nie ma jakichkolwiek zagrożeń.
Bardzo prosze o odpowiedz i pomoc!!!
Z wyrazami szacunku!!!!!!!!
P.S. Wysłałem prywatną wiadomość ale źle w profilu podałem adress, już to poprawiłem!)



