Od jakiegoś czasu, gdy np. przechodzę koło pokoju brata, kątem oka widzę tam coś. Wracam, a tam nic nie ma. Jechałam tramwajem i widzę kobietę, nie wiem czemu przykuła moja uwagę, była dość oddalona, przy autobusie. Widok zajechał mi 2 tramwaj, patrze, a kobiety nie ma, nie wydaje mi się, żeby w tak krótkim czasie wsiadła, szczególnie, że nie wyglądało to jakby miała wsiadać. Czasem, szczególnie gdy leżę w łóżku, słyszę jakieś niezrozumiałe głosy, zwykle to brat, który śpi w pokoju obok, on przez sen coś mamrocze, ale czasem ten głos jest zupełnie inny. Ciągle wydaje mi się, że ludzi eo mnie mówią, mam jakieś dziwne fobie np. Jak mocno wciągnę powietrze i przechodzi obok mnie człowiek, albo oglądam profil na nk, czuje jakbym brała komuś część jego, muszę to cofać w myślach. Zaczęło się to parę lat temu, była przerwa i znowu... Jak coś pomyślę, w obecności ludzi, jestem prawie przkeonana, że ktoś czyta w moich myślach, że się dowie co pomyślałam. Łapię się na gadaniu/ śpiewaniu na ulicy, rzadko i cicho, zwykle jak jest jakiś 1 człowiek w pobliżu, ale zawsze. Wgl. często się boję, próbuję to stłumić, ale nie umiem chyba od końca. Co to może być? Czy ja murze iść do psychiatry? Mam 14 lat i nie chcę o tym opowiadać mamie... Ona mnie chyba wyśmieję, ja rzadko kiedy mam w niej wsparcie. Jak np. w szkole ktoś mi strasznie dokucza, to ona reaguje jakby to była moja wina,a nie tych idiotów... A jeśli już muszę, to czy da się to wyleczyć?
Szkoda Kochanie,że jesteś sama z takim problemem. Myślę jednal,że powinnaś iśc do psychiatry, wystarczy,że tam porozmawiasz, możliwe,że takie objawy są związane z burzą hormonów w Twoim wieku. Idż do lekarza i napisz co Ci powiedził. Naprawdę żal,że nie masz wsparcia w mamie a może rodzeństwo , chociaż jak tak myśle to są sprawy tak delikatne i opowiadanie komukolwiek może Ci narobić przykrości więc idź do lekarza a potem zobaczysz czy warto komus jeszcze o tym powiedzieć. Trzymam kciuki pa
powinnas isc do lekarza psychiatry nie jestem fachowcem wiec nie moge okreslic czy u ciebie tak objawia sie poczatek schizofrenii idz d o lekarza powodzenia
A czy w moim wieku [14 lat] muszę tam iść z rodzicami? I nowe, znaczy nie nowe, ale jakoś zapomniałam napisać. Mam tez takie coś, że muszę coś zrobić coś ileś razy, ja wiem, dziwne to, ale no kurcze muszę i to czasem np. pod kątem prostym, no tak prawie przetnę np. panele na podłodze, to ja się wracam i przecinam 3 razy, raz albo 7, żeby było 4, 2, lub 8... Albo, nie wiem czy to ma jakiś związek, ale wątpię, żeby to było było tak po prostu, od diety. Na lekcjach, szczególnie 1, która mnie stresuje ciągle burczy mi w brzuchu, znaczy nie ciągle, ale często. Jak zjem to mniej, ale też. No i jak zjem, to mi się odbija, więc ja nie wiem co wolę... A np. w takim domu, to na prawdę rzadko się zdarza...
Witaj J 21. Myśle, ze musisz porozmawiac powaznie o tym, co odczuwasz z mama.Masz 14 lat, wiec do lekarza musisz pójść z któryms rodzicem. Twoje zachowania swiadcza o tym, że masz problemy nerwicowe, lecz nie bede nazywać tych objawów " po imieniu", niech zrobi to fachowiec.Moze okres dojrzewania jast takim wyzwalaczem silniejszych emocji, które uaktywniaja w nas lęki.W jednej z ksiażek czytałam historie 10-letniej dziewczynki, która miała objawy bardzo zblizone do Twoich, lecz później , po pracy z psychologiem, wyszła z nich.Została nawet psychoterapeutką, napisała książke o tym, czego doswiadczała. To samo nie minie, a najgorsze, ze gdy bedziesz czekać z pójściem po pomoc do lekarza lub psychologa, mozesz sie bardziej w te objawy " wkrecić".Wiem o czym mówie, gdyż w swojej nerwicy miałam podobne do Twoich objawy.Gdy umysł " nauczy się " chodzic nerwicowymi scieżkami, trudniej jest go sprowadzic na właściwa scieżkę. Jeśli chodzi o dodatkowe objawy, te zwiazane z efektami " po jedzeniu", ja mimo wszystko radziłabym Ci sie odzywiać przed pojściem do szkoły, niż głodować, by tych efektów nie wywoływać.Poza tym naucz sie ODWRACAĆ SWOJA UWAGĘ ( lecz tal lekko, nie na siłę) w inną strone.Sama sobie np.powiedz: teraz sobie pośpiewam moją ulubioną piosenkę i ponuc ją sobie wewnetrznie.Gdy robimy cos, co nas cieszy i sie na tym skupiamy, to czego nie chcemy i czego sie boimy, zostaje usuniete na boczny tor.Lecz nie róbmy tego na siłę, tylko sposobem.W okresie dojrzewania mamy też o wiele wiecej fantazji i wyobraźni i mozemy wtedy mimowolnie " widziec cos, czego nie ma", gdyz jest sie wtedy naprawde nadwrazliwym( ta autorka ksiażki o ktorej napisałam wyżej, miała własnie taką nadwrażliwość). Pozdrawiam Cie.
to burczenie w brzuchu to chyba nie psychika ale to chodzenie po panelach to juz cos bardziej niepokojacego idz najlepiej do lekrza nie chce stawiac diagnozy ale to co opisujesz tojakies dziwaczne zachowania narka