Mam spora krótkowzroczność i do tego astygmatyzm. Zawsze nosiłam okulary, ale niedawno stwierdziłam, że chcę spróbować soczewek kontaktowych. Z racji tego, że soczewki toryczne są droższe a ja nie byłam pewna, czy w ogóle przekonam się do soczewek, to okulistka zgodziła się wypisać mi "kwitek" na zwykłe soczewki na próbę.
Powinnam nosić soczewki z cylindrem OP - 1,75 i OL - 2,25 a obecnie od jakichś dwóch tygodni noszę zamiennie z okularami soczewki sferyczne bez korekcji astygmatyzmu. O dziwo, całkeim dobrze w nich funkcjonuję, ale moje pytanie brzmi: czy noszeniem takich soczewek mogę sobie jakoś zaszkodzić? Czy np astygmatyzm moze mi się pogłębić?
bardzo proszę o odpowiedź.



