to nie ma sie wydawac, to ma działac. Tysiace ludzi na całym swiecie usuwa zbedne przekonania, dlatego tez na forum to zamiesciłem. Jesli jakies rzeczy mozna usunac przez forum zamiast reala to jest najbardziej skuteczny sposob, polecany zreszta przez najlepszych terapeutów swiata. Byc moze potrzebujesz czegos jeszcze, dlatego włąsnie zadałem Ci pytania odnosnie tego co chesz zmienic i na co. To bardzo pomoze ustalic w jaka strone tym sie kierowac.
Kim bys był bez tej mysli? :P A mistrzu powiedz mi jak wyglada psychoterapia? Jak wyglada hipnoza? Działa? Działa. Mozesz dalej zyc z tymi dolegliwosciami, lekami itd. albo robic rzeczy ktore moga pomoc. Jesli nie wierzysz ze pomoga Ci pytania, ktore ukierunkowuja umysł do rpacy na rzecz rozwiazan problemu, to czego oczekujesz od pomocy na forum?
Autoagresja- sprobuj, dlaczego z gory zakladasz, ze sie nie uda. Ja szczerze mowiac tez w to wierze, ze kazdy czlowiek potrafi wyleczyc sie sam, nie tylko z problemow psychologicznych, ale rowniez z powaznych chorob, trzeba tylko w to uwierzyc. Wierz mi, nie mialam rozowego dziecinstwa, wlasciwie podobne do Twojego. A potem zycie mnie tez nie rozpieszczalo, zostalam sama, bez pieniedzy z malym dzieckiem i do tego w osmym miesiacu ciazy, a jednak nie odwiedzilam zadnego psychologa, postanowilam byc twarda i dac sobie z tym rade. Ale wiem, ze nie wszyscy ludzie sa tacy sami. Droga do psychologa jest prosta i on tam zawsze bedzie, ale nie zaszkodzi Ci popracowac troche nad sama soba. Pozdrawiam.
no ok sproboje ale wiem ze to nic nie pomoze gdyz to by bylo zbyt proste... tak samo jak osoba chora na schizofrenie zrobilaby sobie rachunek sumienia i oczekiwalaby ze to wyleczy swoja chorobe, jedyne w czym to moze mi pomoc to chocby poznac po czesci siebie, swoje lęki itp- w tym sie zgodze jedynie.
Zgadza sie, musisz sie zmierzyc ze swoim "potworem". Uciekanie od przeszlosci nic nie daje, trzeba sie oswoic z tym co bylo. Trzeba to ponazywac.Czasem nawet rozdrapac stare rany i pozwolic im sie zabliznic na nowo, tylko w taki sposob zeby juz nie bolaly. Moge polecic Ci bardzo dobra ksiazke, ktora mi bardzo pomogla w moim zyciu, jest dla mnie jak biblia, bo czesto do niej wracam; Joseph Murphi "Potega Podswiadomosci" Do psychologa mozesz isc zawsze, przepisze Ci jakies tablety i zapomnisz na chwile o swoich problemach, ale to nie jest zycie, tylko egzystencja. Prawda jest taka, ze jestesmy najlepszymi psychologami dla samych siebie, bo nikt nie zna tak dobrze naszej psychiki jak my sami.Trzeba tylko znalezc droge do swojej podswiadomosci. Nie sadze zebys byla chora na schizofremie. Pozdrawiam. Daj znac jak co u Ciebie.
Witam! po pierwsze chcialam wam podziekowac za dobre rady, jestescie wspaniali, ale chcialam sie do was zwrocic dzis z innym problemem i nie moim.Jak juz wspominalam wczesniej mam chlopaka,nie jest on jakis strachwiy, nie ma wielkiej wyobrazni mozna powiedziec ze twardo stapa po ziemi, lecz dzis wydarzylo sie cos co mnie zapokoilo wczoraj wyszedl na dwor dosc poznym wieczorem gdy wracal bylo juz pozno , wracal na skuterze przez łąki [dzis mi to opowiadal], a wiec wracajac przez laki najpierw powiedzial mi ze minal jakas postac ktora lekko unosila sie nad ziemia, miala potargane wlosy i jej twarz byla cala poparzona, miala takze na sobie jakis koc, mijajac ja patrzyla sie na niego, powiedzial ze tak sie wystraszyl jak nigdy w zyciu zaczal jechac o wiele szybciej, zaczelo mu sie wydawac ze ktos go obserwuje i psy go gonia, zaczal slyszec glos ktory mu mowil "jedz szybko! no szybciej!" pozniej wyjechal z lak i ten sam glos powiedzial mu "tym razem Ci sie udalo" w ta sama noc ja mialam zle sny o nim, on do tej pory jest bardzo wystraszony mimo ze nigdy taki nie jest, nie wiem co mam o tym myslec mowil ze cale zycie chodzi przez te laki i nic nigdy sie nie zdarzylo, nigdy nie dzialy mu sie dziwne rzeczy z glowa ani nic, co wy o tym myslicie? czy on cos naprawde widzial czy to jakies objawy? dodam ze jego matka choruje na schizofrenie.I nie piszcie ze moglo mu sie przywidziec czy cos bo on jest pelen ze nie teraz ciagle szuka info w necie o zjawiskach paranormalnych...
Na temat zjawisk paranormalnych wole sie nie wypowiadac, pewnie, to moga byc zaburzenia psychiczne, ale nie koniecznie. Sama widzialam "cos", raz w swoim zyciu, nikt z mojej rodziny nie jest schizofremikiem, a ja nigdy sie nie leczylam psychiatrycznie. I na pewno to nie byl sen. Ale jezeli chodzi o Twojego chlopaka, to na prawde nie wiem co o tym myslec. Czy on sie leczy, lub leczyl?