Nie wiem od czego zacząć. Przeszłam od zeszłego roku mase gabinetów lekarskich, nic konkretnego nie ustalono, nikt nie chce mi zlecać badań dalszych i nie wiem co robic. Zostałam pozostawiona sama sobie.
Zaczne może od poczatku.
Nie wiem czy to może miec jakokolwiek związek, ale w listopadzie 2008 uległam dość poważnemu oparzeniu nóg 2 stopnia. Dwa m-ce później złapałam bardzo ostre zapalenie oskrzeli i od tego czasu zaczęły mi się kłopoty zdrowotne. Na poczatku drogi moczowe, czestomocz, wstawałam do wc po 6 razy w nocy. Usg wykazało:powiekszoną watrobę zwłaszcza w wymierze poprzecznym, bez zmian ogniskowych. Pęcherzyk ok. Zarysy trzuski gładkie, w jej miąszu liczne zwłóknienia. Prawa nerka z niewielkim zastojem. Sciana pęcherza pogrubiała do ok 7mm. Badanie moczu i krwi bez istatnych odchylń oprócz podwyższonego ob od 30 do 77 oraz znacznej ilości erytrocytów w moczu. Skierowana mnie do kardiologa gdzie stwierdzono liczne skórcze dodatkowe w badaniu-echo serca oraz całodobowym badaniu holtera. Poniewaz miełam oprócz strasznego świadu odbytu również świąd ciała, zrobiłam badanie hormonów-wyszły dobrze. HBS-y ujemne. Aspat Aliat i gttp prawidłowe. Cukier ok. Tesrt alergiczne ok-wyszło jedynie uczulenie na nikiel. Test na pasożyty-ujemy. Na kre utajoną 3 x ujemny. W posiewie kału wyhodowano :citrobacter freundii ++, escherichia coli++, enterococcus sp++ i candida albicans++ . Proktolog stwierdził, ze to w normia. Zbadał mnie i nie stwierdził hemoroidów ani przetok odbytu a jedynie okreslił mi to miejsce jako przejechane przez czołg- bardzo zaczerwienione. Skierował na kolonoskopie. Wynik kolonoskopii: okolica zewnetrzna odbytu niezmieniona. Aparat wprowadzono do poprzecznicy, trudno okreslic położenie-aparat powoduje napinanie sie po stronie prawej pomimo zmiany pozycji. W dystalnej części esicy siedzący polip średnicy ok 4-5 mm-wycinki. Rozpoznanie:diagnosis non finite i skierowanie na wirtualna kolonoskopię. Jej tez nie udało sie wykonać, nie tłumaczono mi dlaczego tylko lekarz to skwitował-że nie widzi jelit cokolwiek to znaczy. Wykonałam cystoskopie która wykluczyła zmiany rozrostowe w pęcherzu moczowym. Wynik badania histopatologicznego wycinka z polipa: Adenoma tubulare cum dysplasia glandularum levi gradu. Czyli nadal nic bardzo niepokojacego. TK jamy brzusznej wyszło ok oprócz nerek, gdzie znaleziono torbiele okołomiedniczkowe 11-13 mm najprawdopodobniejn skomplikowane-do dalszej obserwacji. Nefrolog stwierdził ponadto, ze choruje na nefropatie iga najprawdopodobniej bo krew w moczu utzrymujaca się w wynikach juz od dawna i stare badanie urograficzne wskazuje własnie na te immunologiczną chorobę. Poniewaz jednak nie mam białka w moczu ani nadcisnienia, narazie tego sie nie leczy wiec odradzał mi zrobienie biopsji nerek. W ostatnim usg pęcherz juz w normie, dolegliwości pęcherzowe zniknęły przez rok. Wątroba była juz ok, za to wyszło zbyt duże zagęszczenie żółci w woreczku. Nadal mam dolegliwości jelitowe, wzdęcia, gazy, krwawienie z odbytu od czasu do czasu, uczucie osłabienia i dyskomfort w prawym podżebrzu. Gorycz w ustach. Stolec czesto jest cieńki. Nie mam zatwardzeń, czasem jedynie biegunki. Bardzo mnie swędzi też odbyt, szczególnie w nocy. Dzis jak wstałam znów swędział i po podrapaniu sie lekkim stwierdziłam ze mam jakies lepkie palce-to była niestety krew. Sporadycznie mam bóle brzucha przy których automatycznie robi mi sie słabo. Miałam dwa incydenty zasłabnięć w zeszłym roku. Jako ostatnie badanie zrobiłam pasaz jelitowy. Wyszedł bez zmian oprócz tego, ze od zagięcia śledzionowego okrężnicy pasaż znacznie wydłuzony. W odbytnicy widoczny dopiero po 48 godz.
Nie wiem co mam dalej robic. Czy zostawić te dolegliwości i nie robić dalszych badań czy tez dopominac sie kategorycznie od lekarza skierowań na dalsze badania. Nie wiem na ile moje dolegliwości mogą byc poważne. Proktolog stwierdził, ze swędzenia mam na tle nerwowym. lekarz wykonujący kolonoskopie nieudaną stwierdził, ze tu nie ma zartów i trzeba to dalej badac i męczyc interniste o skierowanie na oddział w celu dalszej poszerzonej diagnostyki. Proszę mi cos doradzić, będę bardzo wdzieczna.
Mieszkam w Trójmieście. Ostatnio odpusciłam sobie chodzenie po gabinetach i szukanie lekarza który by sie mną zajął. jednak to dzisiejsze krwawienie dość obfite bardzo mnie znów wystraszyło. Może macie jakieś sugestie lub znacie dobrego lekarza który by mi sie bliżej przyjrzał?



