Witam, nie wiem co robić. siedzę w domu całymi dniami i myślę nad brakiem sensu w moim życiu. To dziwne, często płaczę, krzycze i wrzeszcze. Od jakiego ś czasu się okaleczam, nie potrafię inaczej. Mój ojciec nie żyje od 5mc, nie dogaduję się z resztą rodizny jeśli tak ową w ogóle mam. Bo nie czuję żeby mnie kochali. Jest mi wiecznie źle, wiecznie płaczę tne się i uciekam w muzykę. Nie lubię wychodzic z domu i patrzeć na innych ludzi na ich fałszywe twarze, fdlatego zamknęłam się w pokoju i tak już tu siedzę całymi dniami. Cóż to jest? To takie niepojęte..
czuję się niekochana i obwiniam za to cały świat włąćznie z sobą. Nie wiem co robić, bo nawet nie wiem czy coś się da, jestem sama...




