Witam, wszystkich.
Mam problem od trzech tygodni dzieją się ze mną dziwne rzeczy nie moge spac normalnie, pierwszy atak zaczal sie w nocy gdy sie polozylam spac a pozniej to juz tylko sie modlilam zeby nie umrzec. Strasznie gorąco mi było w głowe ,czulam ucisk w jednym miejscu mojej glowy, napady zimna i gorąca, drżenie rąk, brak powietrza, strach ze zaraz dostane zawału czy wylewu. Do tego dochądzą dziwne lęki jak jestem sama w domu mam takie myśli ze ktoś jest w domu patrzy co ja robie, słysze dziwne głosy. Jak juz próbuje zasnąc to dziwne twarze lataja mi przed oczami juz sama nie wiem czy ja zwariowalam. To jest straszne uczucie, mama tez ma nerwice leczy sie tyle lat ale nie wiedzialam ze to jest tak męczące. Teraz mam te ataki dwa razy w tygodniu i czuje ze to dobrze sie nie skonczy. Boje sie ze juz nie bede potrafila normalnie życ, śpię po 4-5 godzin dziennie a kiedys byłam najwiekszym śpiochem, uwielbialam spac a teraz nawet jak bardzo chcę zasnąć to nie dam rady.



