zostalem przez rodzine odrzucony sponizany pobity przez ojca i brata pomogl mi to pieklo przezwyciezyc czlowiek ktorego nie tak dawno pochowalem rodzina sie odsunela nawet kuzynostwo zostalem sam nie zakladalem rodziny jestem po urazie glowy pod opieka lekarzy mam chyba paskudny charakter tzn za mocno wrazliwy ,uczuciowy to do niczego dobrego nie prowadzi miec takie cechy pracuje po 14 godz ale trace sily nie ma mnie kto wspomoc bo tego czlowieka nie ma a rodzina jest i dalej z ojcem robia wszystko by mnie dolowac nie moge sie z tego wylaczyc sie z tego bo jak pomysle o tym ile dobrego zrobil czlowiek ktorego nie ma zaraz przychodzi mi rodzina na mysl jestem zrezygnowany psychiczny wrak mysle aby zejsc juz z tego swiata nie umiem sobie poradzic chodz nieraz innym pomagalem to sobie nie moge acha nie mieszkam z nimi odkad wymienil zamki ale to mu nie stanelo na przeszkodzie by w taki sposob postepowac wobec mojej osoby
keno strasznie chaotycznie to wszystko napisałeś...mniejsza z tym masz problem i trzeba coś z tym zrobić. Najlepsza w takiej sytuacji była by izolacja...od problemu(ludzi,którzy zatruwają czy życie). Z tego co zrozumiałam jesteś osobą niezależną więc nie powinno być z tym problemu. Myślałeś nad wizytą u psychologa?
tak moze chaotycznie izolacja od tych ludzi nie nastapi tak szybko bo widuje ich w sadzie .lekarz moj juz raz mnie wyslal ale do szpitala z obawy o moje zdrowie .tak do konca to trudno mi pewnie pomoc bo to co mnie spotkalo mnie od wlasnych rodzicow jest zbyt gleboko umiejscowione trudno jest to odrzucic powiedziala mi kolezanka moj aniol stroz ktory sie boi bym nic sobie nie zrobil ale ten problem rodzinny jest tak silny i on sprawia ze coraz czesciej mam takie mysli .osoba ktora mi pomagala nie zyje pomagala mi miala duzy wplyw bo wiedziala jak postepowac porozmawiala z lekarzami po moich wypadkach pilnowano aby sie nic nowego mi nie stalo ja jestem chyba zbyt uczuciowy wszystko co dzieje sie w kolo odbieram inaczej tak tez o moim zachowaniu wyrazila sie lekarka mowiac ze to co ze mna sie dzieje jest tez wynikiem urazu glowy ktory mialem .teraz to wyglada tak ze nie majac wsparcia rodziny zamykam sie powoli w sobie i tak bedzie wiem od ludzi w jaki sposob zniszczyl mi zycie ojciec i nie wiem czy wytrzymam szereg pytan stawianych mi tak mocno wplynelo to na moja psychike chce odczekac swiat ktore teraz nie maja znaczenia a potem chce zadecydowac o swoim losie pozdrawiam i dziekuje ze moglem z kims tak milym na ten temat popisac
Słuchaj jak potrzebujesz z kimś porozmawiać...słowo za słowo to daj znać na pw podam moje gg. W ciężkich chwilach dobrze się wygadać i najważniejsze,żebyś nie zamykał się przed światem bo zabierasz sobie szanse właśnie na to by ktoś mógł Ci pomóc. Jesteś po prostu nadwrażliwy tacy ludzie istnieją i ta nadwrażliwość zazwyczaj staje się przekleństwem. O ile trafiamy na dobrych ludzi dla ,których jest to zaletą i cenią nas za to...wszystko jest okej ale jacy są ludzie tacy są więc najczęściej takich ludzi spotykają przykrości i wykorzystywanie. Nie wiem dokładnie w czym tkwi problem...jednak całym sercem jestem z Tobą. Daj znać na PW jeśli chcesz gg.