Witam chyba mam nerwicę, aczkolwiek opowiem coś z tego życia w Lutym miałem problemy z ciśnieniem po tabletkach wspomagających mocno się przestraszylem dostawałem wtedy lek przez tydzien hudroksyzynum uspokajajacy pozniej zaczelo sie od leków na obniżenie ciśnienia.
Miałem napady uczucie że zaraz umrę, czy też uczucie że braknie mi zaraz powietrza trudności w oddychaniu trudności w koncentracji, nie mogłem się skupić kiedy coś sobie myślałem nagle to zanikało i nic dalej wymyśleć nie mogłem jak by mi słow odjęło i myśli. Nieraz mam ból po lewej stronie jak by serce mialem robione wszystkie badania na serce holter mocz ekg i wiele innych i wszystko w normie i ok. Lecz wieczorami lub w dzien odczuwam bol po lewej stronie kiedys byl on mocniejszy teraz wystepuje stopniowo lecz prawie codziennie
Najlepiej czuję się gdy wstaje z rana bo nie mysle jeszcze co sie ze mna dzieje i wogole.
Najgorsze jest to że jadąc za kierownicą nie wiem czy to się dzieję naprawdę czy też nie mam wrażenie jak by mnie nie było na tym świecie, trudno to opisać jak bym się wyłączał na godzinę lub mniej i nic nie wiedział co się ze mną dzieję narazie sobie jakoś radzę mam napad że coś mi sięzaraz stanie albo że upadnę czy braknie mi powietrza to przychodzi kiedy chce i odchodzi kiedy chce ale trochę sobie z tym radzę trwa to juz 7miesiecy lecz z miesiaca na miesiac powiedział bym że jest troszeczke lepiej
To jest najgorsze ze niby cos widze czy jade ale dopiero za 5-10sek sie dowiaduje co ja robię czy to NERWICA???? PROSZE O POMOC



