Witam,
Sama już nie wiem.
Czy nerwobóle mogą być "lekkie" ale długotrwałe?
Od września mam takie niewielkie bóle w plecach. Ot takie pobolewanie jakby w jednym miejscu. Nawet zrobiłam rtg kręgosłupa piersiowego - wyszło nieiwelkie skrzywienie i skolioza.
Bólik był nadal, raz większy raz mniejszy. Do tego dołączyło uczucia dziwnego ucisku w klatce piersiowej. Takie o natężeniu powiedzmy 2 w skali 10. Czyli tycie tycie.
Dzisiaj np bóle w plecach były troszkę większe. Do tego przez ostatni tydzień czułam jakby opuchliznę na końcu żuchwy, uczucie opuchlizny lub bólu ale też niewielkiego. Dzisiaj tej dolegliwości nie mam, ale właśnie plecy dają się bardziej oddczuć.
W sobotę robiłam morfologię i jest ok.
Czy takie bóliki mogą być wynikiem nerwicy, nerwobóli, skrzywienia kręgosłupa?
Bo zaczynam zastanawiać się czy to są objawy raka płuc.
Być może powodoem takiego zachowania organizmu jest właśnie ta fobia? Bo ciągle się boję że jestem chora?
Pozdrawiam
Ewa



