![]() |
![]() |

bezradna napisał(a):Witam, jestem tu nowa. Szczerze mówiąc nie myślalam nigdy,że będę wypowiadać się na takm forum,ale już nie mam siły. Wiem,że potrzebuję pomocy. Sądzę,iż mam nerwicę. Nie byłam u lekarza, bo to głupie,ale mi wstyd. Wstyd mi się przyznać. Tyle rzeczy mi się w życiu udało i nagle przyszło totalne załamanie, odwrót o 180 stopni. Od ponad roku walczę, ale sami wiecie co to za walka. Jak z wiatrakami. POjawiły mi się straszne bóle brzucha. Po gastroskopii okazało się,że mam tą dziwną bakterię helikobakter, podrażnione ściany żołądka i reflux. zimę jakoś przewegetowałam na lekach w domu. Dom to jedyne miejsce w którym czuję się bezpieczna. Boje sie kontaktu z ludźmi,nie umiem się koncentrować, boję się pracować u kogoś po tym jak zakonczyła się moja praca rok temu. Miałam wrednego szefa i to własnie po pracy u niego wszystko się zaczęło.Nie jestem leniwa i wygodna, ale jak rozpoczęłam staż to tak się rozchorowałam,że po tygodniu szłam na chorobowe. Myślałam wtedy,że umrę z bólu. Lato było dość spokojne, bez lęków, nie bałam się odrzucenia, samotności, niczego. Myslałam,że mam to już za sobą i że to było chwilowe załamanie. Ale wszystko wróciło kilka tygodni temu. Nie chcę zawalić znowu szkoły, bo już rok studiów mam w plecy. Przez nerwy nie bylam w stanie jeździć. Dostawałam strasznych biegunek i skrętu jelit. Nie wiem co mam robić, ale wiem,że napewno potrzebuję pomocy. :-( :-( :-(

