Witam!
Mam 17 lat, biorę leki Zoloft. Mam zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, nerwicę, fobię społeczną, liczne tiki nerwowe, kompleksy. Leczę się, fakt - leczenie przynosi efekty, ale jak wymigać się od W-Fu? Kiedyś byłem otyły i się śmiali, do niedawna również, mam złe wspomnienia i na samą myśl, że po kontuzji (pobicie i tym samym problemy z kręgosłupem) dusi mnie w klatce pierśiowej, serce zaczyna szybciej bić, a w szyi czuję takie jakby pulsowanie, a na twarzy atak ciepła. O ile w miarę leczenia poprawiła się sytuacja z życiem w rodzinie czy z natręctwami, to lęk z dzieciństwa pozostał. Nie jestem sflaczałym człowiekiem - lubię strzelać z wiatrówki, jeździć na rowerze, grać w ping-ponga jak i tenisa ziemnego, biegać też lubię... ale każda forma ruchu kojarzy mi się z lekcjami, z dzieciństwem i poniżaniem przez kolegów i nauczyciela jak i całkiem niedawnymi przeżyciami. Kiedy biegnę do tramwaju nic się nie dzieje, ale kiedy robię to dla rozrywki i przypomnę sobie złe wspomnienia to ogarnia mnie zmęczenie, kręci mi się w głowie jakbym przebiegł 50 kilometrów. Na prawdę, niedługo się skończy ten WF (1 klasa Liceum Ogólnokształcącego) , ale ja nie chcę, aby całe dwa lata leczenia poszły w zapomnienie, gdyż bomba psychiczna w moim umyśle wybuchnie. Jak zdobyć zwolnienie, gdzie pójść i co powiedzieć? Bo jak prawdę powiem to to nic nie da... dodam też, że mam astmę i alergię, ale nie wiem, czy to cokolwiek znaczy - odczulanie tylko uszkodziło mi w pewnym sensie stawy.
Błagam o pomoc (zwolnienie na pół albo na cały rok) , to dla mnie ważne. Jestem co prawda "miśkiem" , ale ruchliwym miśkiem (figura już po babci i następnie po matce, genetycznie uwarunkowane) , 84kg przy 1.78m. Ćwiczę również na siłowni podnoszenie hantli czy coś, ale kręgosłup zabrania mi robić pewnych rzeczy.
Nawet teraz jak piszę tę wiadomość kręci mi się w głowie, dostaję ataku ciepła, drętwieje mi prawa ręka i serce szybciej bije.
-Adamak




