Witam,
W październiku zeszłego roku tuż poniżej lewego żebra na plecach miałam przeczulicę skóry. Zupełnie jak przy półpaścu ale bez żadnych wyprysków. Lekarz pierwszego kontaktu stwierdził, że problem pochodzi od kręgosłupa ponieważ mam obniżony krążek w kręgosłupie lędźwiowym. Na własną rękę zaczęłam szukać informacji w internecie i wyszło mi, że mam raka trzustki, bo tak sobie upatrzyłam tę trzustkę poniżej żeber na rysunkach w internecie. Na przeczulicę dostałam coxtral. Zażyłam go dwa razy i już za pierwszym razem czułam się nieszczególnie. Zaczęła mi drętwieć skóra na brzuchu, do tego doszły uczucie osłabienia, bóle kolkowe w lewym i prawym podbrzuszu. W szpitalu wyszły podwyższone amylazy w moczu i we krwi więc zdiagnozowano OZT. Mimo, że amylazy szybko opadły, bo już w drugim, czy trzecim dniu hospitalizacji moje samopoczucie nie zmieniło się. Bóle w nadbrzuszu i podbrzuszu, mdłości, jadłowstręt, połączony z wrażliwością na zapachy. Czasem czułam się jakbym była w ciąży (wykluczone). Stan ten trwa nadal. Zrobiłam USG jamy brzusznej, które nic nie wykazało (cztery razy), gastroskopia, kolonoskopia, TK jamy brzusznej, RM jamy brzusznej i możliwe badania krwi. Wszystko w normie. Schudłam ponad 10 kg. Miewam lęki i problemy ze spaniem. Budzę się około 4-5, miewam stany depresyjne. Wszystko mogłabym zrzucić na nerwice, gdyby nie jasne stolce i bóle pleców. Zwłaszcza lewej strony. Bóle lewej ręki, czasem jakby żył, uczucie ciężkości w jamie brzusznej, i kłucia pod żebrami a także często w okolicach serca. Ciągle się boję, że to rak. Stąd moje pytanie. Czy po wykonaniu takiego zestawu badań, można wykluczyć, że z trzustką jest coś nie tak? I skąd podwyższone amylazy, które szybko wróciły do normy? Czy nerwica/depresja może dawać takie objawy?
Bardzo proszę o pomoc.



