Uprawiałam z chłopakiem petting, możliwość zajścia w ciążę była bardzo mała, jednak okres spóźnia się już 6 dni. W dniu, w którym powinnam go dostać miałam typowe objawy pms, jednak nic z tego nie wynikło. Zrobiłam dziś test ciążowy, wyszedł negatywnie. Zauważyłam jednak uwypuklenie brzucha, jest też twardy, co wcześniej się nie zdarzało. Piersi stały się bardzo wrażliwe i mam wrażenie ze są minimalnie większe, staly się tez twardsze. Ogólnie cale cialo jest wrażliwsze. W najbliższą sobotę (10.04) upłynie miesiąc od ewentualnego zapłodnienia. Czy to możliwe, że mogłabym mieć już objawy? Tłumaczyłam sobie brak okresu dużym stresem przed ciążą, jednak czy ma on aż taki duży wpływ na mój organizm? Nie wiem już co robić.
Proszę o radę. Pozdrawiam. ;)





