Jeśli nie ma podłoża genetycznego, to gorączki są po prostu od zainfekowanych migdałków. Sprawa oczywista. Jeśli one fatalnie wyglądają, to od razu można przyjąć takie przypuszczenie.
Ja mam inne spostrzeżenia na temat ich usuwania i skuteczności takich zabiegów (opracowania medyczne też nie są optymistyczne), ale miejmy nadzieję, że faktycznie pomoże.




