Moja coreczka urodzila sie z niedowladem i pewna deformacja prawej raczki. Wyglada to tak jakby nieco ponizej lokcia raczka byla ciasno obwiazana pepowina na calej dlugosci do dloni. W zwiazku z tym miesnie i sciegna nie mogly sie prawidlowo rozwijac. Po narodzinach "rana" wyschla i wytworzyl sie duzy strup, ktory odpadl po 10 dniach. Trwalo kilka miesiecy zanim rana sie zarosla. Wowczas nikt nam nie dawal zbytniej nadzieji na to, ze raczka bedzie wogole sie poruszac (byla bezwladna, ale nie miala przykurczy). Nie uwierzylismy w to i nadal masowalismy i aktywowalismy raczke. Dosc szybko dalo to rezultaty. Stopniowo raczka zaczela funkcjonowac coraz lepiej. Nadal jest duzo chudsza miedzy lokciem a dlonia, ma duza blizne, dlon jest mniejsza, paluszki poruszaja sie nie bez trudnosci i wszystkie razem. Ogolnie ta raczka jest duzo slabsza. Dopiero od niedawna moze odciagac kciuk podczas chwytania przedmiotow i wskazywac przedmioty paluszkiem wskazujacy. W sumie bardzo dobrze sobie z tym wszystkim radzi. Jest pod ciagla kontrola lekarza chirurga w Klinice Uniwersyteckiej w MalmĂś, ale w sumie opiera sie to na obserwacji i czekaniu. Nie bylo zadnych RTG, rehabilitacji, cwiczen.... Troche to nas martwi i dlatego chcemy udac sie na dodatkowe konsultacje m.in. w Polsce. Dlatego szukamy dobrego chirurga-ortopedy-neurologa. Tylko kiedy Misia sie urodzila miala wykonane USG, RTG. Wowczas lekarze konsultowali sie z innymi lekarzami w SWE i poza jej granicami. Nikt nie widzial podobnego przypadku i trudno bylo im cokolwiek rokowac. W sumie ta sytuacja ciagle trwa. Jako szczegolny przypadek raczka ta byla filmowana i fotografowana wiele razy. "Unikalnosc" jej przypadku polega na tym, ze na wyschnietym strupie byly dlugie wlosy (czyli wczesny etap ciazy) oraz to, ze uchowal sie bez ZADNYCH zian srodkowy "pasek" wewnetrznej strony reki (co wykluczylo owiniecie pepowina).
Moze nie jest to taki wyjatek i ktos ma podobne doswiadczenia, albo ktos moze polecic nam dobrego fachowca!
Z gory bardzo dziekuje za pomoc!!!



