Witam ,
Wszystko zaczeło się w czerwcu , gdzieś pod koniec,szłem sobie drogą z kolegami i nagle straciłem na chwilę świadomość,serce zaczeło mi walić jak młot nie czułem zmęczenia nogi same mi szły , zaschło mi w ustach , po drodze do domu miałem co chwile zaniki świadomości trwały one 2s albo4 , potem gdy doszedłem do domu pojechałem do szpitala , okazało sie że mam odwodnienie , w szpitalu byłem dzień dawali mi w kroplówkach wodę, szystko wruciło do normy , po kilkunastu dniach zaczełem się dziwnie czuć byłem zmęczony rozkojażony .Rano, w dzień w którym miałem jechać do szkoły poszedłem z kolegą na przystanek w drodze do zaczełem mieć znowu chwilowe utraty przytomności które trwały sekundy , serce mi już nie waliło tylko te utraty świadomości, poszedłem do domu dużo piłem i mi przeszły te zaniki lecz przez pare dni żle się czułem i pojechałem do szpitala dali mi skierwanie do laryngologa i neurologa , laryngolog skierował mnie na badanie krwi bo podejrzewał alergię ,a neurolog skierował na eeg , okazło się że mam alergie przepisał tabletki o nazwie:telfast i płyn do nosa bo miałem katar , z badań eeg wyszło że jest wszystko ok , na badaniu kontrolnym u laryngologa byłem za kilka dni , było mi trochę duszno ale on powiedział że nie jest od tego zbadał mi gardło i powiedział że mam iść na operację bo mam krzywe przegrody nosowe i przez to mogło mi być duszno ,a na operacje czeka się rok , i powiedział że test na alergie zrobi się jesienią bo teraz żle wychodzą.Biorę te tabletki i nic dalej czuje się zle , rozkojarzony jestem ,po nocy gdy się budze jestem zmęczony , dzień jest męką gdy gdzieś pujdę zaraz serce mi szybciej bije zaraz zmęczony jestem , a dziś dalej miałem gdy szłem chwilowy zanik świadomości.
Nigdy na nic poważnego nie chorowałem , wszystko zaczeło się od pierwszego odwodnienia.
Co to może być??




