Witam
3 Lata temu pojawiło się u mnie wiele mętów w obu oczach.Towarzyszy mi ,także "aura"(taki śnieg drobny)Pojawiła się wada -0,5, i nie postępuje w ogóle.Często towarzyszy mi światłowstręt.(nie potrafię popatrzeć na niebo,nawet gdy nie świeci mi słońce w oczy)Czasem czuję osłabienie z powodu mętów i "aury".Czasem wzrok wraca mi do normy i widzę jak bez wady(gdy odprężę wzrok i jestem rozluźniony)Najbardziej martwi mnie ta "aura" i męty.Skąd to się wzięło?Czy może to być jakaś choroba oka?(w następstwie czego mi wzrok sie pogorszył?)



