No to dziwne, moje sie bardzo ruszaly, do momentu spryskania. Moze domestos zadzialal?
Ja musialam walczyc z moimi w nocy, bo jedna z moich corek kocha wszystkie robale. No i moj maz tez stwierdzil, ze one nam nic zlego nie robia, chodza sobie wlasnymi sciezkami, wiec niech sobie zyja :)))
No, niech sobie zyja, ale nie w mojej kuchni :))))






