Witam!
Nie wiem czy trafiłam na dobre forum, w każdym bądź razie chciałabym się z Wami podzielić czymś co od pewnego czasu nie daje mi spokoju. Około pół roku temu przed pójściem spać zaczęłam odczuwać dziwne mrowienie w lewej ręce, czułam, że mam przyspieszone tętno i po jakimś czasie moja lewa ręka wraz z lewą piersią stały się wręcz gorące i trochę czerwone. Zrobiłam sobie zimny okład i po paru minutach przeszło. Później od czasu do czasu zdarzało mi się odczuwać drętwienie lewej ręki i nogi ale nic poza tym. Dopiero od niedawna czuję jakby jakieś mrowienie w okolicy lewego żebra tak, że gdy kładę się spać to nie mogę przez to zasnąć. Ostatnio byłam w góach i kilka dni wędrowania po nich dało o sobie znać. Znów poczułam, że mam przyspieszone tętno i nie tylko moja lewa ręka stała się gorąca ale także lewa strona głowy. Moja prawa część twarzy była chłodna tylko lewa była gorąca i czułam pulsowanie w głowie. Nie wiem co mi dolega i do jakiego lekarza mam się zwrócić. Proszę napiszcie co o tym sądzicie



