Witam wszystkich:)Ostatnio byłam u ginekologa,zasugerował że moge być w ciąży(rozpulchniona i porzerzona macica,chodziło mu jeszcze o wydzieline),no i może też o tym świadczyć brak okresu,jednak ten mam bardzoi nieregularny,moje pytanie jest takie:zrobiłam jeden test odrazu po przyjsciu od gin.-negatywny,powtórzyłam 2 z ranba-również negatywny.Ost robiłam ogólne badania moczu wyszło że mam wieksza ilość niż powinnam białych krwinek,czy mogły one wpłynąć na wynik testu??I jaka jest możliwość ze faktycznie jestem w tej ciąży(jeśli dwa testy wykazuja jej brak).Z góry dziekuje:)
rozpulchniona macica jest nie tylko w ciazy, ale rowniez krotko przed okresem, dlatego przewaznie chodzi sie do ginekologa juz po miesiaczce. a co do testow to zdania sa podzielone...w kazdym badz razie mnie nie zawiodl nigdy zaden test.
wiem,że przed okresem może być rozpulchniona,ale okres mi sie znacznie spóznia,mimo że zawsze wsumie miałam nieregularne,w kazdym badz razie wykonam jeszcze laboratoryjne badanie moczu.
no to juz 49 dzień cyklu wię raczej sie spoznia.A mam jeszcze takie pytanie.Robiłam bobo test-negatywny jednak po paru godzinach pojawiła sie cienka kreseczka,więc powtórzyłam test(ten sam),znowusz ta sama sytuacja,więc kupiłam tes innej firmy dla pewności,test negatywny,z tym że znowu po paru godzinach pojawiła się druga jak w poprzednich cienka blada kreseczka.Wiem że testów nie powinno się brać już wtedy pod uwage,jednak troche mnie to niepokoi że przy 3 wysąpiła taka sytucja.Myślicie że mam powody do niepojów czy to poprostu jakas reakcja chemiczna spopwodowała wystapienie tych drugich kreseczek?
Kurde pójde,wolałabym narazie nie być mamusią i dlatego mam nadzije ze to tylko reakcja chemiczna.Spozniającym okresem bym sie nawet nie przejeła(wkońcu często mi się to zdażało),gdyby nie to że lekarz zasugerował ciąże,niby tylko zasugerował...ale......!
Jakoś głupio mi się przyznać,bo teraz świszcze że nie chciałabym byc jeszce mamusią,a moje zachowanie było wręcz odwrotnr,kilka razy robiłam to bez zabezpieczenia,raz doszło we mnie,także u mnie możliwość bycia w ciąży jest duza...,ale licze na szczęście,wkońcu głupi podobno je ma.
jeżeli wyjdzie ze na 100% nie jestem,od razu prosze ginekologa o przepisanie tabletek,a bez zabezpiecznia będe sie kochać,tylko gdy bede chciała dzidziusia i bede wiedziała że w razie co moge mu wszystko zapewnic.