Dzien dobry. Mam opozniony okres o 3tygodnie, nigdy wczesniej mi sie to nie zdazylo wiec mam prawie 90 proc. pewnosci, ze jestem w ciazy (mam nabrzmiale piersi, bola mnie cale, a takze sudki), mysle, ze bedzie to 4 maksymalnie 5 tydzien. Nie moge tego niestety w chwili obecnej sprawdzic, poniewaz nie posiadam srodkow aby zakupic test ciazowy ani pojsc do ginekologa. Wspolzylam z partnerem bez zabezpieczenia wiec jestem pewna, ze to ciaza. Moje pytanie jednak nie dotyczy tego czy moge byc w ciazy lub nie, przyjmujac, ze zaszlam martwi mnie na dzien dzisiejszy inny problem. Od jakis 2 tygodni, moze jest to 10 dni, mam ciagle skurcze w okolicach jajnikow (na przemian z bolem ich samych). Jest to taki bol jaki u mnie wystepuje w pierwszy i drugi dzien okresu. Nie jest on przewlekly tak jak podczas okresu, odczuwam go takimi "falami". Chcilam sie zapytac, czy to jest jakis alarm dla mnie, ze cos nie tak dzieje sie z plodem? Nie mam w tej chwili zadnej mozliwosci aby pojsc do lekarza, czy moglabym prosic o pomoc? Co w takiej sytuacji mam zrobic aby tym bolom zapobiec? Prosze pomozcie. Sytuacje mam o tyle trudniejsza, ze moj partner poki co nie moze sie dowiedziec o ciazy, wiec jestem w tym wszystkim sama i tak juz chyba zostanie. Bardzo prosze o pomoc. Boje sie, iz cos moze sie stac dziecku...
W początkowym okresie ciąży kobietą często towarzyszą podobne bóle. Jednak jak dla mnie wskazana wizyta u ginekologa. Ponadto kup test! Są apteki gdzie testy kosztują około 5zł. Muisz być pewna ciązy i udać się do ginekologa. Zresztą jak nie zrobisz tego przez kolejne około 4 tygodnie to.....nie dostaniesz becikowego :)
proponuje zrobić sobie test.tak jak powiedziała moja poprzedniczka nie kosztuje on majątek można naprawde kupić już za 5 zł.a jeśli jesteś gdzieś za granicą jak podejrzewam to tam też możesz go kupić bez problemu ja go kupowałam porostu w supermarkiecie.no i przedewszystkim wizyta u gina
Wizyta w srode o 19- nastej ... Ivi z 2 kreseczek sie ciesze tylko, ze mam wiele innych powodow do zmartwien i stad nie mozna chyba wyczytac mojego entuzjazmu :/ Po za tym to wielka radosc, zycze Ci abys w czwartek dowiedziala sie o swoich 2 kreseczkach. Pozdrawiam. Ps: Wikam dziekuje za wiadomosc :)
Bole mi sie coraz bardziej nasilaja i trwaja nawet ponad godzine. Dzisiaj od samego rana mam przemocne skurcze... Nie biore nic przeciwbolowego, bo nie chce zaszkodzic dziecku, ale takie bole jakie odczuwam chyba gorzej na Nie wplywaja niz jakas tabletka? Wizyta dzisiaj o 19-nastej. Juz nie moge sie doczekac, bo chce w koncu wiedziec co jest przyczyna tak mocnych boli jajnikow.
Kochana...najlepsze co możesz zrobić w tej sytuacji....to wizyta u gina :) Nie zażywaj żadnych tabletek ...czekaj do wieczora . Jeśli zauważysz naprawdę coś niepojącego (bóle bedą coraz silnejsze itp.) zadzwon na pogotowie badz w miarę możliwości udaj się np do szpitala. Nie sądzę jednak aby było to konieczne ;) Oczywiście wieczorem musisz napisać nam co i jak :*
No i znowu mi sie skasowalo... JAAAAACCCIIIE!!! Wkurza mnie to niesamowicie. Wiec juz pisze o wizycie, po raz kolejny... Lekarz najpierw obliczyl, ze to 8 tydzien, ale to ten liczony od ostatniego okresu, wiec dziecko powinno miec 6 tygodni. Jak zrobilismy USG po rozmiarze "fasolki" stwierdzil, ze to 7tygodni i 2dni. Przepisal mi no-spe i z tego co odczytalam z recepty to Luteina (dopochwowo), wpisalam juz wyszukiwarke i znalazlam, ze stosuje sie ten lek przy probach zajsci i na podtrzymanie ciazy, wytwarza takze progesteron. Nie dopytalam skad te skurcze, bo moj ginekolog skupil sie bardziej na tym co mu powiedzilam o sytuacji z partnerem i ciagle powtarzal, ze nie wie czy mi gratulowac, czy tez nie... No, to w sumie nie wiem skad te bole, ale wczoraj zamiast no-spy zazylam inny lek rozkurczowy "Buscopan" (wczoraj nie zdazylam kupic, bylo za pozno) i musze przyznac, ze nie mam juz tych skurczy, a jezeli to minimalne i sekundowe. Takze napewno nie przepisalby mi nic co by moglo zaszkodzic. Nastepna wizyta 12 lutego, no i z wynikami badan ktore mi zalecil.