Witam.
Po przeczytaniu klkudziesięciu postów wydaje mi się że w końcu trafiłem na konkretne forum.
Mój problem jest taki.
Nasz synek ma dwa latka.Mało mówi,rozwija sie dobrze,wykonuje wszystkie polecenia.Nigdy nie chorował na górne drogi oddechowe jak anginę,oskrzela,nigdy nie chorował na uszy,nigdy nie skarzył się na uszy.Śpi z otwartą buzią,nie chrapie,nie ma bezdechów.Przez pierwszy rok życia przechodził Atopowe zapalenie skóry.W wieku 20 miesięcy stwierdzono u niego wysiękowe zapalenie uszka i niedosłuch lewego uszka 20db oraz powiększone migdałki - skad ten płyn??
Płyn z uszka powoli zbijamy (eurespal,mucosolvan,clemastinum)i jest już jego coraz mniej,wizytę kontrolną mamy za 2 tygodnie i wtedy się okaże.
Odnośnie migdałków to konsultowaliśmy się u trzech laryngologów i sa różne szkoły :)
Dwóch stwierdziło że trzeba usuwać (wizyty prywatne badania kamerką)a jeden (szpital NFZ zdjęcie rtg) stwierdził że syn jest za mały i jest duże prawdopodobieństwo że szybko może odrosnąć trzeci migdał.
1.Czy przerost trzeciego migdałka ma aż tak duży wpływ na drożnośc trąbek słuchowych (wysiekowe zapalenie.......)??
2.Czy niedosłuch w wartościach 20-30db to jest duży dla małego dziecka??
Jesteśmy zapisani w kolejkę zabiegu drenażu uszka i wycięcia migdałka na NFZ (zabieg za 10miesięcy)
3.Czekać te 10miesięcy (może prywatnie krócej)czy zbijać farmakologicznie.Syn nie choruje jak załapie katarek to 3,4 dni otrivinu i jest OK.
Po konsultacjach laryngologicznych myślałem że będę mądrzejszy ale jast całkiem odwrotnie :)
Może Państwo byście coś podpowiedzieli z własnego doswiadczenia.
Pozdrawiam



