Witam,
Od marca 2010r. mam problemy z miesiączką,nie biorę żadnych środków antykoncepcyjnych,zawsze miałam regularna miesiączkę,od marca do września wystąpił u mnie okres 3 razy, który trwał 8-10 dni.Dodam ze mam 23 lata.Byłam u ginekologa w swojej miejscowości i dowiedziałam się ze wszystko jest dobrze i dostałam progesteron na wywołanie miesiączki, dostałam wtedy okres,ale na kolejny znów czekałam prawie trzy miesiące.Czy powinnam się martwic? Co powinnam zrobic bądź do jakiego lekarza się udac? Może to byc powiązane z jakimś problemem hormonalnym? Co to może znaczyc? Proszę o odpowiedzi.




