Mam: 18lat 162cm 46kg. Chciałbym sobie nieco przytyć (tak żeby mieć 60kg) i może urosnąć ( ale chyba się już nie da ). Nie mam za bardzo czasu itd. ale zastanawiałem się nad tym. Wpadła mi do głowy pewna metoda:
2-3 godziny przed snem jem na pusty żołądek dużo białka (jaja, ser, mięso, ryby).
0,5 godziny przed snem (gdy to białko się już nieco strawi lub zacznie dobrze trawić) ćwicze intensywnie (np. bieganie, rower, pompki, brzuszki itd.) do takiego dużego zmęczenia.
Podczas intensywnego wysiłku wydziela się hormon wzrostu (tak słyszałem). Organizm rośnie głównie i najintensywniej podczas snu (też tak słyszałem). Więc wydaje mi się, że moja metoda może być nawet efektywna.
Czy wam też się wydaje, że moja metoda coś może dać i czy dzięki niej udałoby mi się przytyć szybko 15kg? Może coś byście w niej zmienili? Jakie byście dali ćwiczenia i racje żywnościowe? Z góry dziękuje za odpowiedzi !



