już nic nie rozumiem, większość z Was pisze, że na początku np w czasie jakiegoś wyjazdu czy pójścia do sklepu było wam źle, a z czasem poziom nerwów się obniżał u mnie jest to na odwrót choćbym nie wiem ile czasu stała w danym miejscu tak jak to p. Kasia napisała że należy przeczekać aż zacznie wszystko ustępować to i tak nic nie daje. Już nie wiem czy coś robię źle czy tak to już ze mną jest.
Czy wam też po zwalczeniu jakiegoś objawu nerwicy pojawiał się ten sam ale jakby zmodyfikowany tzn. jakby inaczej się objawiał np. inny ucisk w gardle ??
Dzięki za słowa dopingu:) mam nadzieję że już teraz poleci.....w dobrym kierunku, choć wiem że będą gorsze dni i spadek formy ale jak sobie obiecałem nie poddam się, jedynie to jestem na siebie zły że od paru dni nie robię zadań ale wynika to z tego że nie mam czasu podrapać się po tyłku...... Pozdrawiam:)
Dorota 20 mnie w tym bardzo pomogła polecona przez pania K ksiązka "Strach i paniczny lek -mit a rzeczywistość" myslę że bez przeczytania tej książki nie ma co zaczynać walki z lekiem i paniką .
Kiriri masz rację bardzo przydatne jest przeczytanie tej książki, ale zauważyłem że czytając ją po raz drugi zaczynamy rozumieć o co w tym wszystkim chodzi:)
Też ją czytałam ale nie zaszkodzi żeby przeczytać jeszcze raz. W październiku zaczynam studia dlatego muszę bardziej zrozumieć nerwicę żeby nie było ze mną tak jak teraz.
Cześć wam ludziska! u mnie tez jest wszystko ok i też zaczynam rozumieć o co w tym wszystkim chodzi, i powoli powoli wszystko wraca do normy. Chociaż nie powiem, żeby całkowicie ustąpiło, zawsze wraca tyle, że nie z taką siłą. Behemotko, ja też wogóle nie słyszałam o takiej metodzie, ale za to znalazłam reklamę o leczeniu nerwicy za pomocą metody BRT i jestem bardzo ciekawa co to za metoda i czy jest płatna, pewnie tak, ale czy rzeczywiście pomaga tam jak piszą. Pozdrowienia ślę dla wszystkich. Pa!!!!!!
Nie zdążę teraz przebrnąć przez cały wątek... Czy możecie mi powiedzieć skąd wziąć metodę 1000 kroków? Mam nerwicę lękową, lęk napadowy, agorafobię... Tak powiedział psychiatra i wcisnął mi antydepresanty. Wizyta była krótka, szczerze mówiąc nie powiedziałam nawet połowy z tego co chciałam. Zaburzenia odżywiania musiałam wcisnąć w ostatniej chwili, jak już mi Pani doktor wypisała recepty i chciała pożegnać. A niby dobry lekarz... Jednak jak to przystało na nerwicę ja nie jestem pewna tych leków, diagnozy... Nie polecono mi psychoterapii a kiedyś jak chciałam się zapisywać do psychologa to mi powiedziano, że najpierw trzeba mieć skierowanie od psychiatry. I teraz już nie wiem co robić, ciekawa jestem tej metody. Nawet jeżeli będę brała te leki, to chyba nie zaszkodziłoby też jakoś innymi sposobami, mniej inwazyjnymi spróbować.
Mam dopiero 19lat i nie wierzę w to, że mnie to spotkało i że moje jedno, jedyne życie które mam musi wyglądać tak strasznie :( A widzę, że niektórzy chorują tu po naście lat...
hellno witaj, metodę 1000 kroków możesz zdobyć poprzez kontakt z p. Kasią na jej stronie internetowej masz podanego mejla https:///spam//site/metoda1000krokow/ Natomiast na pytanie czy Ci to pomoże trudno jednoznacznie odpowiedzieć, powiem może na swoim przykładzie, że mi pomaga i to bardzo, widzę duże postępy u siebie, ale nie skaczę do góry z radości, podskoczę dopiero jak stwierdzę że nauczyłem się z tym żyć i że mogę nad tym panować, czyli jak "wyzdrowieje" Też byłem u psychiatry i potraktował mnie podobnie, nie zdążyłem wszystkiego opowiedzieć a już przepisał mi jakieś leki, których nawet nie wykupiłem, bo postanowiłem że poradzę sobie bez nich. I odpukać na razie jakoś pcham ten swój wózek i walczę każdego dnia:) skontaktuj się z p. Kasią i wszystkie niezbędne informacje dostaniesz co, jak i po co:) Życzę powodzenia! Pozdrawiam:)
Halo jest tu ktoś ????? Co tam u was???? Adelide jak tam twój dzidziuś? Mój juz się tak strasznie wierci że spać po nocach nie mogę :) a moje żebra są zmasakrowane przez kopniaczki :)