witam, mam pytanie szczegolnie do DJfafa, chyba ze ktos inny jest w stanie mi udzielic jakis rad.
mam 33 lata, waze 78 kg, przy wzroscie 171, od kiedy pamietam walcze z nadwaga, ale nie udalo mi sie jeszcze skutecznie schudnac i UTRZYMAC wage. wystarczyloby mi gdybym wazyla 70 kg, przy mojej bardzo mocnej budowie mocnych udach - umiesnionych :/ nie byloby to duzo - a wiec mysle realnie.
mecza mnie napady jedzenia i tzw ciagi (jak alkoholik) kiedy wrzucam w siebie doslownie wszystko, po czym po paru dniach przychodzi otrzezwienie i odzywiam sie nie tylko racjonalnie ale i zdrowo. na temat zdrowego odzywiania wiem duzo, staram sie nawet stosowac na co dzien diete zdrowa, prawie nie jem fast foodow, chipsow, ale w czasie tzw ciagow jem przede wszystkim bardzo duzo + slodycze, ciasta...
w zeszlym roku od wrzesnia do grudnia przytylam 10 kg, na zime zawsze tyje i po raz kolejny zglosilam sie do dietetyka. chodze do Pani dietetyk od stycznia - zrzucialm to co przytylam jesienia zeszlego roku, ale jest mi ciezko osiagnac wage 70 kg i ja utrzymac! przepisala mi Meridie 10, przez pierwsze dni rzeczywiscie schudlam chyba z 3 kg, (sa efekty uboczne przygnebienie/depresja- na szczescie stopniowo mija!!!! zatwardzenie i takie charakterystyczne uklucia serca niezbyt bolesne) ale ostatnio zauwazylam ze i ona nie dziala - ostatnie 3 dni to znowu jedno wielkie posiedzenie z jedzeniem - dodam tylko ze jestem przed okresem ale i meridia nie jest w stanie powstrzymac apetytu przed MPSem(nie jestem glodna!!! to tylko to beznadziejny apetyt!!) ciagnie mnie do slodkiego - a w czasie diety (bez meridii ) nawet mnie do slodkosci nie ciagnelo!
dodam tylko ze mam niedoczynnosc tarczycy, ale biore hormony i poziom hormonu jest ok. niestety pomimo brania lekow objawy niedoczynnosci nie ustapily: sennosc (przy meridii juz nie jestem taka senna - to chyba jedyny pozytywny skutek uboczny!), nic mi sie nie chce!!!! z tym probuje walczyc bezskutecznie, b. niskie cisnienie ok 60/90, ogolnie musze sie zmuszac zeby cokolwiek zrobic co nie jest przyjemnoscia sama w sobie, a wiec szczegolnie sprzatanie itd.
zawsze lubilam sport, tancze, odkrylam joge-bardzo mi sluzy, czasem ide na basen czy na silownie, ale z uwagi na moj tryb pracy - mnostwo czasu poza domem i w aucie - jest mi trudno na stale wkomponowac treningi - ale staram sie..chyba ze napadnie mnie przygnebienie, ale ''lenistwo''
przed okresem (dokladni e mowiac w polowie cyklu) jestem w stanie zjesc konia z kopytami i nawet meridia nie pomaga!!!
djfafa czy masz jakis sposob na tzw ''ciagi jedzeniowe'' ktore eliminuja moje staranie w osiagnieciu tych 70 kg na stale? bo waga stale raz w gore raz w dol. dodam, ze dietetyk mowi co i jak jesc - wiec ta wiedze mam...
czy moze odpowiedz jest krotka: nie mam silnej woli?
czy myslisz ze w moim przypadku stosowanie meridii moze sie skonczyc jojo ? bardzo sie tego boje...
bede wdzieczna za komentarz - dziekuje!




