witam
pisalam juz na psychiatrii ale nikt mi nie odpisal... moze tutaj znajde jakas odpowiedz na moj problem???
mysle ze jesli jest tutaj jakis lekarz to moze mi pomoze: otoz mam pewien problem lecz nie ze soba a z moim chlopakiem.jestesmy juz razem prawie 3,5 roku ale prawdziwy zwiazek trwal tylko niecaly rok.
po tym czasie spotkalo go cos czego do dzisiaj nie potrafi wyjasnic i szuka odpowiedzi na marne....Mianowicie jednego dnia poczul sie dziwnie, cos nim tak jakby targnelo w autobusie i trwa to do dzis. ma objawy nerwicy lub jakies psychozy lecz lekarze nie umieja mu pomoc.dostaje leki na schizofrenie i sam juz twierdzi ze ja ma. ja tak naprawde sama nie wiem jak mu pomoc.nie rozumiem tego co on czuje choc bardzo chce i psuje to nasz zwiazek.
wiele osob mysli ze on udaje i ja czasem tez mam takie wrazenie ale mysle ze on poprostu wierzy w to co sobie podswiadomie uroi.
ciezko mi to opisac, jest nerwowy i wiecznie spi.nigdzie praktycznie nie wychodzimy(moze czasem), jest zrezygnowany i znudzony zyciem,na wszystko "leje" na szkole tez,mowi ze mnie kocha lecz czasem jest dla mnie gorszy niz najgorszy wrog-czesto sie klocimy,on ma glownie dosyc tego ze nikt go nie rozumie i nie potrafi mu pomoc..............ciezko objac to wszystko co sie dzieje od ponad 2 lat w niewiele slow............
bral rozne leki,ziolowe,na nerwice, asentre, cilon, a teraz bierze xanax 0,5 i mowi ze mu to pomaga choc mysle ze sie psychicznie od nich uzaleznil,ze mysli ze mu pomagaja i rzeczywiscie tak jest. czesto bol go glowa. mial tomografie i jest ok ale on wciaz dopatruje sie fizycznej przyczyny tej choroby.
prosze czy ktos zna takie przypadki?? moge podac szczegoly.
czekam na odpis!!!!!!!!!!!!!!!




