Dziewczyny mam problem...
mój mąż od kilku miesięcy ma łupież.
Na początku nie przeszkadzał mi widok malutkich białych płatków na jego ramionach ale teraz zaczęło mnie to obrzydzać i wierzcie mi, że nie mam ochoty patrzeć na to dłużej.
Kupowałam już wiele różnych specyfików ale żaden nie przyniósł oczekiwanych efektów... (oprócz wypadania i pojawienia się pierwszych siwych włosów ;) )
mąż przyzwyczaił się do łupieżu i nie stara się już zwalczyć go w żaden sposób. Załamuje mnie jego zobojętnienie. Przecież to wygląda okropnie!
Czy macie jakies sprawdzone szampony przeciwłupieżowe? Szukam czegoś przede wszystkim niedrogiego i skutecznego.




