Witam,
2 tygodnie temu doszło u mnie do złamania kości strzałkowej lewej nogi jakieś 2-3 cm nad kostką bez przemieszczeń, 10 dni z szyną gipsową na nodze, teraz gips do kolana i tu wyrok jeszcze dokładnie 40 dni do badania kontrolnego i ewentualnego zdjęcia gipsu. Trochę poczytałem sobie o gipsach syntetycznych i troszkę się uspokoiłem bo z tego co pisali to są lżejsze, mocniejsze, nie kruszą się, a mi w tej sytuacji (muszę się dość często przemieszczać, i nie mówię tu o chodzeniu po domu, a raczej o wyjazdach do szkoły) bardzo taki pomysł przypadł do gustu. Poszedłem grzecznie do chirurga z zapytaniem co sądzi o moim pomyśle. I o to co usłyszałem, że takie gipsy wcale nie są znacznie lżejsze, że gipsu który się uleżał nie należy zdejmować bo z tego same problemy, że gipsy syntetyczne wywołują alergię, że gdyby były takie dobre to by mieli na stanie (oswoiłem się już wcześniej z myślą że będę musiał samodzielnie kupić takowy gips), i na koniec że w ogóle nie ma sensu i się nie opłaca i założą mi takiego gipsu. Czy to co ów doktor mówił ma jakiś sens, czytałem w internecie sporo opinii na ten temat i jakoś mi się wierzyć nie chce żeby ów gips był taki zły jak pan doktor opisuje, z drugiej zaś strony do opinii w internecie też należało by podejść z dystansem bo same "pozytywne" a na świecie raczej ciężko znaleźć rzeczy bez wad. Czy mogli byście mi napisać o wskazaniach i przeciwwskazaniach do stosowania tego gipsu, jego wadach i zaletach, może ktoś z was nosił taki gips a może zakładał. Ogólnie chciałbym się dowiedzieć czy warto inwestować w takie rozwiązania, czy jego skutki będą na tyle dobre by choć w połowie zrównoważyć cenę przedsięwzięcia czy też lepiej sobie odpuścić i zarzynać się z tym czymś oryginalnym na nodze....




