Witam
Mam 20 lat. Nigdy nie byłam na poważnie w związku z chłopakiem/mężczyzną. Wielu mi się podobało, zwykle tego jednak nie dawałam po sobie poznać. Kilka lat temu pierwszy raz ujawniło się to, z czym nie mogę sobie poradzić. Otóż spodobał mi się pewien chłopak, zaczęliśmy spędzać ze sobą czas. Wszystko skończyło się w momencie, gdy mnie objął. Pojawił się niepokój, lęk i obrzydzenie, tak że nie byłam nawet w stanie z nim rozmawiać. Sytuacja powtarzała się w różnych wariantach i z różnymi chłopakami, czasem wystarczyło, bym sobie wyobraziła pocałunek.
Od 2 lat jestem w terapii ze względu na osobowość niedojrzałą (tak brzmi ostatnia diagnoza, poprzednimi były kolejno: depresja, osobowość chwiejna emocjonalnie impulsywna, zespół paranoidalny).
Jakość mojego życia znacznie się poprawiła, z wieloma problemami sobie poradziłam- to jedno zostało. Gdy tylko poczuję, że mężczyzna próbuje się zbliżyć fizycznie, dotknie mnie, obejmie, cokolwiek- pojawiają się wymienione wcześniej uczucia, panika.
Boję się, że nigdy nie będę mogła być z mężczyzną ze względu na te lęki.
Ponieważ nie mogę znaleźć informacji o tym- piszę tutaj, mam nadzieję w dobrym dziale- czy ktoś się orientuje, co to jest, co może być przyczyną, jak to przejść?




