Witam Wszystkich z rana, które jest moja ulubiona pora .Cały dzień mam przed soba I MOGE Z NIM ZROBIĆ, CO CHCĘ !
Nie będę sie zbyt rozpisywać, ale napiszę coś, co uważam za JEDNO Z MOICH NAJWAŻNIEJSZYCH ODKRYĆ, JEŚLI CHODZI O LĘK i wpływ mysli na jego powstawanie.
KLUCZEM DO SZCZĘŚCIA jest MYŚLENIE,
nie mam co do tego wątpliwości,
JESTEM SZCZĘŚLIWA GDYŻ WCIĄŻ SIEJĘ
NASIONA ZDROWIA I RADOŚCI !
W książce Roberta Monroe "Dalekie podróże" i z książki D.Walscha "Rozmowy z Bogiem" przeczytałam zdania, które mi uswiadomiły cos takiego.
:
zacznę od Monroe: gdy podczas stanu OBE( bycia poza ciałem) w tzw.II Obszarze ( odpowiedniku Zaświatow po śmierci-mój przypisek) Monroe pomyślał cokolwiek , NATYCHMIAST SIĘ TO PRZED NIM MATERIALIZOWAŁO.Gdy pomyślał o wilku, w jego rzeczywistości pojawiał się wilk.Wtedy zrozumiał, jak WIELKĄ TWORCZĄ MOC MA MYŚL i zaczął pracować nad opanowaniem mysli i emocji, po to, zeby przebywając poza ciałem i eksplorując II Obszar nie stwarzać bezwiednie swoją myślą zjawisk, których tam nie chciał doświadczać.
W książce Walscha sa zdania wyjaśniające w podobny sposób twórczą moc myśli.Tworzywo , z którego zbudowane są tzw.Zaświaty( lub II Obszar, jak nazywa je Monroe) jest " przepuszczalne, tak że cokolwiek sie tam pomysli, natychmiast się to materializuje.Doswiadczały tego osoby , przebywąjace w stanie śmierci klinicznej, ktore musiały uważać na to, co pomyślą. Materia fizyczna jest tworzywem tzw." grubym" nieprzepuszczalnym dla swiatła tak jak tworzywo Zaświatów o wyższych wibracjach, dlatego tutaj OD "pomyślenia" NASZEJ MYSLI, DO ZAISTNIENIA JEJ WIDZIALNYCH SKUTKÓW , MUSI UPŁYNĄĆ SPORO CZASU, a poza tym jeden raz pomyślana myśl NIE WYWOŁUJE TAKICH SKUTKÓW, jak myśli ciągle " myślane", które stwarzają tzw."koleiny " w umysle, w świadomości( Monroe nazywa je nawet " drogami szybkiego ruchu, autostradami". Dlatego wyobraźmy sobie efekty ciągle sianych myśli strachu, braku chęci do życia, nienawisci itp.Gdy zaczną sie poruszać po wydeptanych autostradach myslowych, nawet w naszym świecie przynoszą o wiele szybciej do nas swoje niszczące nas konsekwencje.
Dla ułatwienia użyję porównania z udziałem atramentu. Wyobraźmy sobie, ze atrament to myśl np.lęku a woda to tworzywo Zaświatów, lekkie i przepuszczalne, a tworzywo Ziemi, materii to jak błoto. Gdy wleje sie atrament do wody, woda natychmiast jest zabarwiona.Gdy wlac ten sam atrament do błota, pojawi sie w niektórych miejscach, a żeby rozszedł sie po całym błocie i wywołał efekt zabarwienia , będzie potrzebował wiele czasu.
Kiedy przeczytałam rozważania Monroe na ten temat, zrozumiałam jedno: ŻE JESZCZE ZA ŻYCIA CHCĘ I MUSZĘ PRZEPRACOWAĆ ( przemienic ) MOJE MYŚLENIE, ZMIENIĆ JE NA TYLKO POZYTYWNE, gdyz skoro MYŚL MA TAKĄ TWÓRCZĄ MOC W ZAŚWIATACH, to ja nie chcę napotykać tam tego, co swoim niekontrolowanym mysleniem będę siała. Stąd moja praca nakierowana na myslenie. TYLKO POZYTYWNE, co jest mozliwe do osiagniecia, gdyż nauczyłam sie tego.Emocje takie jak lęk, złość itp.idą w ślad za " mimowolna" wydawałoby sie myślą, ktora chodzi ( a nawet lata) wydeptanymi autostradami myślowymi.Na pewno trzeba trochę czasu żeby sie ODUCZYĆ NEGATYWNEGO, SZKODZACEGO NAM MYŚLENIA, ale JEST TO MOŻLIWE i nie tylko ja osiagnęłam te umiejętność.W wielu książkach dot.pozytywnego myslenia mozna o tym poczytac.Nie piszę tego po to, żeby kogos straszyc konsekwencjami "pozaświatowymi" naszego negatywnego myslenia, lecz zeby USWIADOMIĆ, po to by zmienic na lepsze jakość swego zycia i na tym planie ( za zycia) i po " drugiej stronie", w ktorej istnienie osobiscie wierzę A ponieważ skutków mojego negatywnego myślenia doświadczyłam na sobie, wiec nie mam watpliwosci, ŻE JAK MYSLę, TAK ŻYJĘ.. Pozdrawiam.



