Witam wszystkich !. Jestem siostrą 44 letniej kobiety od 4 dni zdiagnozowanej przez lekarza psychiatrę - schizofrenia paranoidalna.Jej i nasz koszmar trwa już 10 lat . Pierwsze kontakty z lekarzami skończyły się diagnozami typu - sama sobie poradzi, jest młoda, da sobie radę, potrzebny jej spokój itd W ten oto sposób minęło 10 lat a stan mojej siostry pogorszył się i doszła agresja.Do tej pory napady agresji były rzadko i nie były tak groźne. W święta jednak siostra chciała zbić naszą 70 letnią matkę i obiecała jej długą śmierć . Matka przeżyła traumę i posłuchała moich próśb które notorycznie ponawiałam by ją przekonać do konieczności szukania pomocy a nawet leczenia wbrew jej woli .Przywiozłam więc lekarza któremu cudem udało się do niej jakoś dotrzeć ! Potwierdził że bez leków nic nie da się zrobić. Na co oczywiście nie zgadza się siostra nie będzie jeździć do lekarzy nie będzie się leczyć bo jej pomoc nie potrzebna! Do sądu składamy więc wniosek o leczenie bez zgody pacjenta i czekamy na wyrok i skierowanie do szpitala!Nie wiem jak wygląda leczenie szpitalne i strasznie się boję. nie jestem pewna czy robię dobrze i boję się odpowiedzialności. Boję się ze może popełnić samobójstwo ba ciągle nas tym prześladuje!!!Proszę o jakieś wskazówki!
Ewa



