Witam, dzisiaj byłam na USG, by potwierdzić, że z dzieckiem jest wszystko wporządku.
O to co usłyszałam:
W macicy jest krwiak (już krzepnie) o wielkości 15mm i 12mm grubości. Niewiadomo skąd, bo nie krwawiłam.
Dostałam Dhupaston, L4, zalecenie leżenia, nie przemęczenia się, no i wizyta za tydzień...(oczywiście ciąża z wysoskim ryzykiem...)
Myślałam, że jestem w 7 tygodniu, jednak lekarz po badaniu wpisał mi datę porodu przesuniętą o 7 dni do przodu, wynika z tego, że jestem tydzień w tył tak?
Chciałabym usłyszeć odpowiedz twierdzącą, ponieważ w pęcherzyku ciążowym (13mm - dwa razy więksyz niż ostatnio) widać było tylko pęcherzyk żółtkowy (3.3mm). Nie widać jeszcze serduszka, ani zarodka...
Co mam o tym myśleć? Będzie wszystko wporządku ? :(






