Nie chcę Cię straszyć. Moja niestety nie, ale u mnie nie było nawet zarodka jeszcze. Po prostu w momencie wylania się krwiaka ciąża przestała się rozwijać.
Ale z tego co czytałam w internecie to jest bardzo rzadkie, ja po prostu miałam pecha
w takim razie bardzo mi przykro:(( Ja mam kolejna wizytę za 12 dni więc strasznie sie stresuje co to bedzie. Jaka jest przyczyna powstawania tych krwiaków. Jest to maja kolejna ciąża a pierwszy raz spotykam sie z czymś takim. Boje sie ze mogę zacząć krwawić lub plamić.
To tez była moja pierwsza ciąża i jakże upragniona więc Cię rozumiem :*
Leż i odpoczywaj, to najważniejsze. U mnie możliwe, ze przyczyną była praca, ale też jest to ciężko stwierdzić. Nie było go i wszystko rozwijało się prawidłowo a potem niestety już nie.
aniu a ja Ci napisze,ze mnie pękł krwiaczek jakoś w okolicach 2 miesiąca ciąży. Krwotoku dostałam i nie wiedziałam co będzie bo dość duże ryzyko było. Dostalam luteine dopochwowo i tabletki,nakaz leżenia i po miesiący wszystko pięknie się uspokoiło. Urodziłam zdrową dużą dziewczynke więc spokojnie tylko się oszczędzaj teraz bardziej niż kiedykolwiek.
Ania poczytaj moje posty z poczatku tematu. Koleżanka miała podobną sytuację do Twojej i wszystko jest ok. Nie chcę jednak już mieszac bo jak widzisz autorce nagadałam, ze bedzie dobrze a wyszło jak wyszło :(
tak wiem. Czytałam wszystko:) Pozostaje mi tylko czekać. Zobaczymy jak bedzie w moim przypadku. Oby pozytywnie. Dzieki dziewczyny!!! Pozdrawiam was:)))
Swoją drogą nie wiem czy Wam pisałam, ale okazało się, że mam grupę krwi B Rh - kiedy mój mąż ma 0 RH + W szpitalu dostałam zastrzyk z immuglobiną, ale zastanawiam się czy faktycznie teraz będzie tak dobrze jak każdy mówi... Mam lekkie obawy co do kolejnej ciaży :(